Do tego niezwykłego, ale i groźnego spotkania doszło w północnych Włoszech. 12-letni chłopiec zbierał szyszki, a jego ojciec nagrywał rodzinny spacer telefonem. W pewnym momencie mężczyzna zauważył, że zza krzaków wyłania się ogromny niedźwiedź. Dziecko zaczęło powoli kierować się w stronę ojca, starając się nie prowokować drapieżnika. Syn i ojciec zachowali spokój, dzięki czemu nic im się nie stało. 12-latek wyznał mediom, że jako fan dzikich zwierząt był podekscytowany całym zdarzeniem.