Pasjonaci jednośladów wiedzą, jak przyjemna jest jazda motocyklem. Niestety niesie również ze sobą ogromną odpowiedzialność za siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Przekonali się o tym trzej motocykliści ze Stanów Zjednoczonych. Zdarzenie wyglądało groźnie, ponieważ jeden z kierujących spadł z motocykla i sunął po jezdni w niekontrolowanym ślizgu. Jadący za nim kolega dosłownie po nim przejechał swoim jednośladem. Koniec końców, brawurowa jazda skończyła się na złamanej nodze i kilku zadrapaniach.