Do nietypowego spotkania doszło na jednej z tras w Rosji, w pobliżu miasta Penza. Kobieta zobaczyła coś małego na lekko zaśnieżonej drodze. Zatrzymała się i wysiadła z auta. Okazało się, że na jezdni znajdowała się mała, biało-brązowa sowa. Zwierzę prawdopodobnie przymarło i zasnęło. Kierowca natychmiast ją podniósł z drogi i przeniósł na pobocze, gdzie ptak byłby bezpieczny. Zwierzę po chwili odleciało do lasu, według świadka sowie nic nie było. Rosjanka nagraniem ze swojego nietypowego spotkania natychmiast pochwaliła się w sieci.