zwierzęta

Atak lamparta na rodzinę gepardów. Niezwykłe nagranie z parku narodowego w Afryce
WIDEO

Atak lamparta na rodzinę gepardów. Niezwykłe nagranie z parku narodowego w Afryce

Park Narodowy Krugera w Republice Południowej Afryki opublikował nagranie rzadkiej sytuacji, którą można zobaczyć na sawannie. Korzystający z safari turyści obserwowali rodzinę gepardów, która spoczywała w wysokiej trawie. W pewnym momencie matka zobaczyła coś w oddali i zostawiła na chwilę swoje młode. Wtedy nagle jedno z reksów zostało zaatakowane przez lamparta, który wyczekiwał odpowiedniego momentu na atak. Samica geparda gdy zorientowała się po chwili, co się dzieje, rzuciła się do pomocy swojemu młodemu. Lampart wtedy zostawił reksa i stanął naprzeciw jego matki. Gepardy są jednak fizycznie jednymi z najsłabszych z drapieżnych kotów żyjących w Afryce i samica dobrze o tym wiedziała. Nie miałaby szans w starciu z lampartem, dlatego ratowała się ucieczką i jednocześnie chciała odciągnąć większego drapieżnika od swoich młodych. Gepardy polegają na swojej niesamowitej szybkości, gdyż potrafią pobiec z prędkością grubo powyżej 100 km/h. Nie są jednak silne fizycznie, ich budowa anatomiczna sprawia, że ich kości pod wpływem silnego ścisku szczęk np. lamparta, łatwo by się połamały. Niestety, młody reks, którego zaatakował lampart, nie był w stanie uciec, był ciężko ranny. Po kilku minutach lampart zrezygnował z pogoni za samicą geparda i wrócił dokończyć dzieła. Sytuacja, którą udało się nagrać turystom, jest niezwykła, gdyż nie spotyka się często sytuację, w której dochodziłoby do wzajemnego ataku między drapieżnymi kotami, żyjącymi blisko siebie w tym samym środowisku. Zawsze jest to ryzyko śmierci dla atakującego lub broniącego się. Taki atak może wiązać się np. z dużą desperacją, z uwagi na brak zwierzyny do upolowania. Wtedy oczy kierują się nawet na inne drapieżniki z tej samej rodziny.
Niedźwiedzie polują na renifery. Normalne zachowanie czy efekt ocieplania klimatu?
WIDEO

Niedźwiedzie polują na renifery. Normalne zachowanie czy efekt ocieplania klimatu?

Norwescy naukowcy odnotowali na wyspie Svalbard w Arktyce coraz więcej ataków niedźwiedzi polarnych na renifery. Co więcej, byli nawet świadkami sytuacji, w której ten sam niedźwiedź w odstępie zaledwie kilkudziesięciu godzin upolował dwa duże renifery. Jest to niezwykła sytuacja, gdyż dotąd był to rzadki widok, aby niedźwiedzie polowały na renifery. W obecnie, gdy wody Arktyki są w dużej mierze zamarznięte, niedźwiedzie zwykle polują na foki. W lecie natomiast dodatkowo poszerzają swoją dietę o zwierzęta lądowe, np. małe ssaki i gryzonie. Niedźwiedzie nie lubią biegać za ofiarą, świetnie i chętnie natomiast poruszają się w wodzie. Skąd zatem zmiany w ich diecie i polowania na duże renifery? Naukowcy nie znają jeszcze dokładnej odpowiedzi, gdyż są zaskoczeni tym, co zaobserwowali. Jedna z hipotez zakłada, że odpowiadać za to mogą zmiany klimatyczne. Wiadomo, że niedźwiedzie polarne obecnie potrzebują coraz więcej pożywienia bogatego w tłuszcze. Wraz ze wzrostem temperatury na świecie, arktyczny lód morski topnieje znacznie wcześniej i zamarza później, niż dotychczas. A ponieważ okresy bez lodu wydłużają się, niedźwiedzie polarne spędzają więcej czasu na lądzie, nie mając dostępu do swojego podstawowego pożywienia, czyli fok, które są bogatym źródłem tłuszczu, potrzebnego do przetrwania w tak zimnym klimacie. To z kolei być może sprawiło, że niedźwiedzie musiały poszukiwać bardziej treściwego pożywienia na lądzie. Naukowcy już wcześniej zaobserwowali zmiany w masie niedźwiedzi. Na przestrzeni ostatnich dziesiątek lat, kolejne pokolenia tych drapieżników stały się mniejsze i lżejsze. Naukowcy przyznają, że potrzeba kolejnych badań i obserwacji, aby lepiej zrozumieć zachowania niedźwiedzi polarnych.
Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się
WIDEO

Fajerwerki w sylwestra a strach zwierząt. Ekspert o tym, co robić, gdy pies boi się

Sylwester jest dla ludzi widowiskową nocą, dla zwierząt bywa niezwykle traumatyczną. Władze Warszawy kolejny rok z rzędu odwołały miejski pokaz fajerwerków, który zastąpi pokaz laserowy. Wszystko w trosce m.in. o zwierzęta. Podobne decyzje podejmują włodarze innych miast. - Brak pokazu fajerwerków to większy spokój dla naszych pupili. Co roku apelujemy, by także we własnym zakresie ograniczać fajerwerki - tłumaczy w rozmowie z wideo.wp.pl Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka prasowa m. st. Warszawy. - Jasne, że sylwester to szczególny moment, ale po pierwsze chodzi o kwestie związane z bezpieczeństwem, a po drugie o dobrostan naszych zwierzaków, z których większość boi się huku i głośnych wystrzałów – dodaje. Warto odpowiednio przygotować domowe zwierzęta, szczególnie psy, które najgorzej znoszą huk petard i fajerwerków. Pomoże w tym wcześniejsza wizyta u weterynarza i podanie środków uspokajających. Jeśli nie mieliśmy na to czasu, zadbajmy o komfort pupili bezpośrednio 31 grudnia. - Przestrzeń powinna być jak najbardziej komfortowa. Najlepiej wyciszyć pomieszczenie, zasłonić okna, pamiętać o ulubionych kocach psa i legowisku, należy też zadbać o smaczki. Warto wtedy być ze swoim psem. Na spacer wychodzimy odpowiednio wcześniej i staramy się "zmęczyć" zabawą naszego pupila - wyjaśnia Paweł Lachowicz, behawiorysta i trener psów, piedszkole.pl. – Nie zabieramy psa na zabawę sylwestrową, do dużego grona ludzi, unikamy też miejsc zatłoczonych i bardzo głośnych – dodaje ekspert.