programy
kategorie

Stacja Tokio. Ewa Trzebińska: Przyzwyczaiłam się, że trenuję sport niszowy

Ewa Trzebińska dwa lata temu została wicemistrzynią świata, a nikt nie zaprosił jej nawet na Bal Mistrzów Sportu, gdzie pojawili się zawodnicy i zawodniczki nominowane w plebiscycie na Sportowca Roku. - Dziennikarze najwyraźniej uważają, że moje sukcesy nie są warte tyle, co sukcesy innych - mówi nasza szpadzistka w programie "Stacja Tokio".
Tranksrypcja:Jestem przyzwyczajona do tego że trenujemy Sport...
rozwiń
Szermierka jest ciężka do oglądania
Zawody trwają bardzo długo od rana do wieczora
Są trudne do zrozumienia
Szpada czyli
To ja terenu
Najprostsze jest jeszcze najprostsze aczkolwiek też momentami się
Po prostu burzy i akcje są wykonywane
Szybko że kibic nie nie widzi co z tego wynika gdzie dokładnie było trafienie Dlaczego Sędzia dał stół
Dlaczego przerwał walkę
Także rozumiem że
Nigdy to nie będzie czwartek i do oglądania jak kotlet
Pływanie
Po prostu jasnowidz
Kto wygrywa Dlaczego wygrywa gdzie
Sam start
Kilkanaście sekund albo kilkanaście minut
Także
No jestem jestem w tym pogoda na akord
Miło jest być docenionym wiadomo Więc jeżeli są sukcesy i
Jest zainteresowanie no
To się cieszymy
Także tak Cieszę się że dzisiaj jestem tutaj rozmawiamy o szarym
Bo wracając wtedy nie było cię na bal Mistrzów Sportu w ogóle jak robić
Światła więc coś coś gdzieś tam na pewno musiał
Tak to nie ukrywam że było mi bardzo
Przekroczenie ZUS
Proszone Szczególnie że ja wracam
Z dwoma medalami z Mistrzostw Świata zrobi
Wirtualnie i brązowym drużynie
No
Zobaczyłam
Dwudziestka która tam była
Zaproszona na to
No miałam lepsze wyniki od
Liczby osób natomiast
Trenuję szermierkę więc po prostu
Tak to sobie wytłumaczyła
Bardzo brutalna prawda
Odebrałam to tak że
Dzień
Sportowi
Uważają że
Nie są warte tyle
To są
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz