łotwa

Rośnie liczba zakażeń na COVID-19. Ekspert: do wiosny nie będzie z górki, jeśli ludzie nie będą się szczepić
1:22

Rośnie liczba zakażeń na COVID-19. Ekspert: do wiosny nie będzie z górki, jeśli ludzie nie będą się szczepić

Łotwa odnotowuje drastyczny wzrost zachorowań na koronawirusa i tamtejsze władze ogłosiły miesięczny lockdown. Główny doradca premiera ds. COVID-19 - prof. Andrzej Horban uspokaja natomiast, że do wiosny pandemia się uspokoi, wirus z nami pozostanie, ale nie będzie już wpływał aż tak bardzo na nasze codzienne życie. O ten optymizm zapytany został w programie ''Newsroom WP'' prof. Krzysztof Simon, członek Rady Medycznej ds. COVID-19. - Takie stwierdzenie możemy użyć do określonego kraju, miejsca i czasu jako takiego. W krajach gdzie jest zaszczepione 80 proc. i do tego część już przechorowała, oczywiście jest już z górki dawno i nawet tej jesieni. A w krajach gdzie zaszczepiło się 50 proc. ludzi, 3 mln zachorowało i nie wiadomo, ile było zakażonych, oczywiście nie jest z górki, bo te 40 proc. prawdopodobnie w większości się zakazi prawda, albo zdąży się jeszcze zaszczepić - powiedział prof. Simon. Dodał również, że reszta tych osób będzie chorowała teraz, aż do samej wiosny. Według gościa ''Newsroomu WP'', nie ma innego wyjścia w tej sytuacji. Dopytany jeszcze na koniec przez redaktor, czy będzie zatem na wiosnę z górki u nas, prof. Simon odpowiedział. - Ja myślę, że do wiosny nie będzie z górki, jeśli ludzie nie będą się szczepić.
Najstarsza ofiara dżumy w Europie. Zaskakujące odkrycie naukowców
0:45

Najstarsza ofiara dżumy w Europie. Zaskakujące odkrycie naukowców

Szczep bakterii odpowiedzialny za plagę dżumy w XIV wieku, został wykryty w liczącym 5000 lat ludzkim szkielecie. Szczątki należą do mężczyzny z Rinnukalns, terenów w granicach dzisiejszej Łotwy. Analiza genetyczna ujawniła, że ta starożytna odmiana choroby była prawdopodobnie mniej zaraźliwa i nie tak zabójcza, jak jej średniowieczna wersja. To najprawdopodobniej ona jednak zmutowała do wersji, która, według szacunków, zabiła nawet połowę populacji Europy. Ben Krause-Kyora, biochemik i archeolog z Uniwersytetu w Kilonii w Niemczech uważa, że odkrycie bakterii w szkielecie to przełom. Mężczyzna, w którego szczątkach wykryto bakterię, w chwili śmierci miał od 20 do 30 lat. Ustalono to na podstawie analizy korzenia jego zęba. 5000-letni szczep prawdopodobnie został przeniesiony bezpośrednio przez ugryzienie przez zarażonego gryzonia. Na przestrzeni wieków bakteria ewoluowała i stała się bardziej śmiertelna dla ludzi, czego efektem była słynna Czarna Śmierć w Europie i Afryce w latach 1346-1353. Dżuma jest chorobą zakaźną wywoływaną przez bakterię Yersinia pestis i przenoszona jest przez pchły. Jej oznakami są nudności i gorączka. W zaawansowanym stadium pojawiają się otwarte rany wypełnione ropą. Dziś ta choroba nie stanowi już takiego zagrożenia, jednak dalej występuje. 90 procent wszystkich przypadków ma miejsce w Afryce. WHO w latach 2010-2015 podało, że na całym świecie potwierdzono 3248 przypadków zarażenia, w tym 584 zgonów z powodu tej choroby.