łukasz mejza

Dymisja Mejzy? Dziennikarz zdumiony odpowiedzią wiceministra
WIDEO

Dymisja Mejzy? Dziennikarz zdumiony odpowiedzią wiceministra

- Ja odpowiadam za siebie, odpowiadam za osoby, które bezpośrednio nadzoruję (...). Nie znam szczegółów tej sprawy. Chciałbym wysłuchać drugiej strony, ale na razie nie widzę jakichś argumentów od pana ministra Mejzy, które byłyby przekonujące. Niech minister Bortniczuk podejmuje decyzję razem z panem premierem. Ja nie będę jego adwokatem, dlatego że ja się takimi rzeczami nie zajmuję. Proszę wybaczyć, ja mam w tej chwili na głowie największą nowelizację od lat 90. Kodeksu wykroczeń, Kodeksu karnego, systemu kaucyjnego. Ja się tym zajmuję - mówił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba (Solidarna Polska) w programie "Tłit", proszony o komentarz do ujawnionej przez WP sprawy wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Ozdoba stwierdził, że "nie podoba mu się żaden sposób prowadzenia działalności, który może budzić wątpliwości moralne, ale nie podoba mu się również, że w parlamencie znajdują się osoby, których nie można pociągnąć do odpowiedzialności". - Minister Mejza został skazany medialnie, ale mamy pana Gawłowskiego, Stanisława G., mamy marszałka Grodzkiego. Ja bym oczekiwał, że wobec wszystkich, wobec których są wątpliwości, sprawy będą wyjaśnione i nikt nie będzie tego utrudniał - dodał Ozdoba. Pytany, czy wiceminister sportu zostanie zdymisjonowany, odparł: "To nie lotto ani zupa pomidorowa, że wszyscy ją lubią". - Jeżeli pan minister Mejza nie będzie się odnosił do tego, nie będzie argumentów, to ciężko, żeby decyzja była inna - wskazał gość WP.
Natalia Durman Natalia Durman
Kukiz stawia Kaczyńskiemu ultimatum ws. Mejzy. Komentarz z PiS
WIDEO

Kukiz stawia Kaczyńskiemu ultimatum ws. Mejzy. Komentarz z PiS

- Jeżeli doniesienia medialne się sprawdzą, będzie dymisja. Sprawdzanie trwa. Ono będzie dosyć szybkie. Być może to kwestia dni. Czekamy na opinie prawników - mówił wiceszef klubu PiS Marek Suski o sprawie Łukasza Mejzy w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Przypomnijmy, jak opisaliśmy, jedna z firm obecnego wiceministra sportu miała specjalizować się w kosztownym leczeniu niesprawdzonymi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera i Parkinsona. Wyjaśnień w tej sprawie domaga się od Jarosława Kaczyńskiego Paweł Kukiz. - Jeśli wyjaśnienia w sprawie wiceministra mnie nie przekonają, moja dalsza współpraca z PiS stanie pod znakiem zapytania - zapowiedział w rozmowie z WP. Co na to Suski? - Sprawa jest sprawdzana. Mogę przytoczyć różne przykłady, gdzie media wydawały wyrok na różne osoby, później się okazywało, że te osoby wiele lat broniły swojego dobrego imienia i wybroniły. Nie będę podawał nazwisk, bo nie chciałbym stawiać na równi pana Mejzy, bo ja tego pana właściwie nie znam. Rozmawiałem z nim krótko dwa razy w życiu przy okazji posiłku w jednej restauracji - mówił w programie "Tłit". Pytany, jakie wrażenie wywarł na nim obecny wiceminister sportu, odparł, że "człowieka, który jest zdeterminowany, chcącego osiągać jakieś cele". Zaznaczył jednak, że "na podstawie takiej znajomości trudno kogoś ocenić". Pytany, czy sprawa Mejzy doprowadzi do przyspieszonych wyborów, Suski powiedział: - Nie sądzę, żeby z tego powodu były konieczne przyspieszone wybory. Ta sprawa będzie szybko załatwiona i nie będzie przeszkodą.
Natalia Durman Natalia Durman
Sprawa Łukasza Mejzy. Wiemy, jak zareagował Kaczyński
WIDEO

Sprawa Łukasza Mejzy. Wiemy, jak zareagował Kaczyński

Nie ustaje zamieszanie wokół wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Wszystko przez doniesienia dziennikarzy Wirtualnej Polski, którzy opisali działalność jednej z firm polityka, która miała specjalizować się w kosztownym leczeniu niesprawdzonymi metodami chorych m.in. na raka, alzheimera, parkinsona. Publikacje komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceszef klubu PiS Marek Suski. - Sprawa jest badana. Jeżeli będzie duże prawdopodobieństwo, że były działania niezgodne z prawem, to będzie dymisja - zapowiedział. Suski podkreślił jednak, że "tu nie ma sytuacji, że są postawione zarzuty". - Co do doniesień medialnych, to trzeba je sprawdzać, bo bardzo często po weryfikacji okazywały się bliższe lub dalsze prawdzie - stwierdził. - Przypominam, że pan Mejza został posłem totalnej opozycji. To oni go wprowadzili do Sejmu. My go zaadaptowaliśmy wraz z konserwatystami (Republikanami - red.), którzy są naszym koalicjantem. Oni go zarekomendowali i dawali za niego głowę (...). W dobrej wierze przyjęliśmy, że jest to człowiek godny zaufania - kontynuował Suski. Pytany, jak zareagował Jarosław Kaczyński na tę sprawę, odparł, że "zareagował w sposób właściwy". - Powiedział: natychmiast proszę to zbadać. Jeżeli rzeczywiście będzie prawdopodobieństwo tego rodzaju działań, to będzie odpowiednia reakcja - wyjaśnił Suski.
Natalia Durman Natalia Durman