Kalczyńska: byliśmy około 21. w centrum Paryża, nic nie zapowiadało tragedii
Nic nie zapowiadało tragedii - mówi dziennikarka Dzień Dobry TVN, Anna Kalczyńska, która w chwili zamachów terrorystycznych w Paryżu była w jednej z restauracji w centrum francuskiej stolicy. O tym, że doszło do tragedii, dowiedziała się od kelnera, który zaczął opuszczać rolety antywłamaniowe w lokalu. Przyznaje, że sytuacja jest dynamiczna - wciąż nie do końca znana jest ilość ofiar i ilość dokonanych ataków. Wiadomo jednak, że część napastników zginęła śmiercią samobójczą. Wcześniej strzelali do zakładników, którzy na Twitterze prosili policję o pomoc.