bartosz arłukowicz

Najnowszy sondaż partyjny. Polityk PO komentuje
3
1:48

Najnowszy sondaż partyjny. Polityk PO komentuje

Politycy Konfederacji organizują debaty i konferencje, na których piętnują uchodźców za to, że - ich zdaniem - "będą dostawać więcej pieniędzy niż polskie matki". Według sondażu dla Wirtualnej Polski Konfederacja ma obecnie ponad 4 proc. poparcia. Bartosz Arłukowicz z Platformy Obywatelskiej został zapytany, czy dziwi się ludziom, którzy deklarują oddanie głosu na Konfederację po tych wszystkich słowach, które padły w ostatnich dniach na temat pomocy uchodźcom. Polityk ocenił, że "są to słowa okrutne". - Szkoda czasu na całą tę Konfederację i na polityków, którzy dzisiaj próbują budować jakiekolwiek poparcie społeczne na złej emocji do ludzi, którzy uciekli przed wojną. Dla mnie jest to coś niebywałego i okrutnego. Chciałbym, żebyśmy wszyscy skupili się na tym, że dzisiaj do Polski przyjechały matki z dziećmi, bo ich mężowie, ich rodziny, ich mężczyźni walczą dzisiaj na Ukrainie - powiedział Arłukowicz. Ocenił, że ludzie, którzy próbują dzisiaj budować poparcie społeczne na budowaniu nienawiści, "są po prostu ludźmi małymi". - Dzisiaj Polacy pokazali swoje serce, swoje dobro, otworzyli swoje mieszkania - mówił Arłukowicz i podkreślił, że "potrzebujemy systemowego wsparcia państwowego". - Do Polski przyjechali ludzie, którzy chcą wykonywać swój zawód. Słyszę o psychologach, lekarzach, pielęgniarkach, mechanikach, kierowcach, którzy muszą włączyć się w aktywność społeczną i zawodową. Oni chcą zarobić uczciwie pieniądze po to, żeby móc utrzymać najbliższych i do tego jest potrzebne państwo – mówił polityk.
Opcje
Poruszające wystąpienie Zełenskiego. "Historyczny moment"
5:05

Poruszające wystąpienie Zełenskiego. "Historyczny moment"

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wystąpił we wtorek podczas nadzwyczajnej sesji plenarnej w Parlamencie Europejskim. - Chcemy, żeby nasze dzieci mogły żyć. To chyba uczciwe marzenie - mówił. - Byłem bardzo poruszony tym wystąpieniem. Prezydent Zełenski mówił to, co ma w sercu. To nie było przemówienie polityczne. On powiedział, że oni są tacy sami, jak my - chcą bezpiecznie żyć, mają rodziny (...) które są dziś bombardowane - komentował w programie specjalnym WP europoseł PO Bartosz Arłukowicz. W PE, gdy mówił Zełenski, była "absolutna cisza". - Słuchałem tego wystąpienia na stojąco. Nie byłem w stanie usiąść, kiedy Zełenski mówił. Dostał burzę braw. To był moment historyczny. Miałem wrażenie, że dzieje się historia - relacjonował Arłukowicz. W ocenie europosła PO "nic już nie będzie takie samo w geopolityce po brutalnym ataku Putina". - Europa musi zbudować na nowo wspólnotę. Musi pokazać, że naprawdę jesteśmy razem. Ten moment pokazał, że nasze działania muszą być w pełni skonsolidowane - podkreślił. Wystosował również apel do premiera polskiego rządu. - Oczekuję od Mateusza Morawieckiego jasnej deklaracji wycofania się z gestów współpracy z Salvinim, Le Pen i Orbanem - oświadczył Arłukowicz. Tematem rozmowy była również wizyta posła PiS Jarosława Zielińskeigo w Suwałkach z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. - Proszę o wyjaśnienia ministra Błaszczaka, premiera Morawieckiego. Kto pozwolił, by w czasie wojny Zieliński wędrował po Suwałkach opancerzonymi samochodami, czcząc pamięć Żołnierzy Wyklętych? Kto na to pozwolił? Jestem wstrząśnięty. Za granicą giną kobiety i dzieci, a Zieliński pajacuje po Suwałkach - mówił Arłukowicz.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Niedzielski grozi dymisją? Reakcja Arłukowicza
3
3:02

Niedzielski grozi dymisją? Reakcja Arłukowicza

Czy minister zdrowia Adam Niedzielski powinien zrezygnować ze stanowiska? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef tego resortu Bartosz Arłukowicz (PO). - W mojej ocenie ten czas już dawno minął. Adam Niedzielski nie sprawdził się na funkcji ministra zdrowia, nie miał ani siły politycznej, ani odwagi, żeby podjąć decyzje, które chroniłyby życie i zdrowie ludzi. Podstawową rolą każdego ministra zdrowia jest ochrona zdrowia i życia ludzi, a dopiero na drugim miejscu polityka. Adamowi Niedzielskiemu pomyliła się ta kolejność - postawil na politykę, nie na ludzi - komentował. - To jest ten dzień, w którym Adam Niedzielski powinien odejść. Jest po prostu bezradny. Nie ma żadnej mocy, siły politycznej. Nie jest w stanie przeprowadzić ustawy ani przez Sejm, ale przede wszystkim przez rząd, swoje środowisko polityczne. Jest kompletnie uzależniony od pewnej grupy posłów PiS-u, która uniemożliwia mu działanie. Jeśli minister zdrowia nie może działać, to musi odejść - przekonywał. Arłukowicz odniósł się też do doniesień RMF FM. Według stacji minister zdrowia miał zagrozić złożeniem dymisji. Niedzielski ma uzależniać pozostanie w rządzie od przyjęcia ustawy dotyczącej weryfikacji szczepień przez pracodawców. - To nie jest dla mnie dobra wiadomość. Mnie nie interesują dywagacje ministra Niedzielskiego, mnie interesuje faktyczne działanie. (…) Minister albo niech odchodzi, albo niech podejmuje decyzje. Wybór należy do niego - stwierdził polityk PO.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach
3:04

Obowiązek szczepień i obostrzenia w Polsce. Arłukowicz mówi o sytuacji na zakupach

Szczepienia obowiązkowe dla wszystkich? W Platformie Obywatelskiej słychać różne głosy na temat obowiązkowości szczepień przeciwko koronawirusowi. Patryk Michalski zapytał o to w programie "Tłit" Bartosza Arłukowicza, europosła PO i byłego ministra zdrowia. - Odpowiadam w swoim imieniu. Jestem lekarzem pediatrą i dla mnie szczepienia obowiązkowe nie są niczym nadzwyczajnym - stwierdził Bartosz Arłukowicz. - Czym innym jest opinia w sprawie szczepień obowiązkowych - moja jest jednoznaczna, nie mam wątpliwości, że tak powinno być - a czym innym jest odpowiedź na pytanie, czy ustawowy nakaz szczepień doprowadzi do wzrostu liczby szczepień. Nie do końca, jeżeli rząd nie robi nic w sprawie przestrzegania minimalnych restrykcji - dodał. Były minister zdrowia przytoczył sytuację z niedawnych zakupów. - W hipermarkecie widzę 70 proc. ludzi bez maseczek. Próbowałem wielokrotnie reagować. Pewnego dnia zwróciłem się do kasjera, który był w maseczce i zadałem mu pytanie, trochę nie przemyślawszy odpowiedzialności, która na nim spoczywa: dlaczego obsługujecie ludzi, którzy są bez maseczek. Spojrzał na mnie wzrokiem samotności i powiedział: "Panie ministrze, co ja mam zrobić? My zostaliśmy z tym sami". To jest kluczowa odpowiedź na pytanie odnośnie tego, w jaki sposób rząd ma zdolność wpływania na bezpieczeństwo ludzi. Co ma ten kasjer zrobić? Pobić się z tymi ludźmi? Od tego są służby państwa, żeby chronić życie ludzi - podsumował.
Opcje
Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"
2
7:30

Kulisy zakupu Pegasusa. "To pokazuje, w jak wielkim strachu jest Ziobro"

"Gazeta Wyborcza" opisuje kulisy przeprowadzenia transakcji zakupu przez Polskę izraelskiego systemu do inwigilacji Pegasus. Z ustaleń "GW" wynika, że posłowie nie wiedzieli, że przez "zaopiniowanie wniosku ministra sprawiedliwości w sprawie zmian w planie finansowym Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej na 2017 rok" wyrażają zgodę na zakup Pegasusa przez CBA. Według "Wyborczej" zakup z pieniędzy Funduszu Sprawiedliwości był niezgodny z prawem, bo CBA może być finansowane wyłącznie z budżetu państwa. Co na to wiceszef Platformy Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz? - Nie liczyłem na to, że Zbigniew Ziobro mógłby postępować w tej sprawie zgodnie z prawem. Jestem absolutnie przekonany o tym, że prawo było de facto łamane na każdym kroku - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. W ocenie Arłukowicza materiał "Wyborczej" pokazuje, "w jak wielkim strachu jest Zbigniew Ziobro". - On wysługuje się w całym tym procesie nielegalnego używania Pegasusa swoim wiceministrem, młodym człowiekiem, który podpisał się pod dokumentami, za które kiedyś będzie musiał odpowiedzieć (chodzi o wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia - red.) - wskazał. - Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Pegasus po pierwsze był kupowany po to, żeby inwigilować opozycję, ale jestem też przekonany, że Pegasus był używany do tego, żeby inwigilować członków koalicji rządzącej - mówił Arłukowicz. - Kilka miesięcy temu rozmawiałem z pewnym ważnym politykiem PiS, który powiedział mi: wy się nie bójcie o siebie, my się boimy o sobie. Oni śledzą nas, nie was - zdradził wiceszef PO.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje