discovery (strona 3 z 4)

Historia najkrwawszej bitwy amerykańskich marines w Wietnamie [Nowoczesna wojna]
WIDEO

Historia najkrwawszej bitwy amerykańskich marines w Wietnamie [Nowoczesna wojna]

W 1968 roku, w czasie wojny wietnamskiej, miała miejsce bitwa o Hue. Było to ważne strategicznie miasto dla Armii Republiki Wietnamu. W walce brali udział amerykańscy marines. Toczyli zacięty bój o silnie ufortyfikowaną wieżę Dong Ba. Ich celem było dotarcie do południowego muru cytadeli, wyparcie nieprzyjaciela i przejęcie kontroli nad pałacem cesarskim. Huraganowy ostrzał prowadzony przez wroga z wieży, uniemożliwiał jednak wykonanie planu. Amerykanie musieli wykorzystać w walce specjalne zespoły wykorzystujące różne rodzaje broni. Najskuteczniejszym sposobem wspierania piechoty były jednostki, którym asystowały czołgi M48 Patton i M50 Ontos. Ten drugi to amerykański niszczyciel czołgów. Uzbrojony był w sześć bezodrzutowych dział kalibru 106 mm, a jego zasięg to 3200 metrów. Świetnie nadaje się do niszczenia celów naziemnych. Wsparcie nie zakończyło bitwy. Do tego potrzebny był czołowy atak marines. Po długim ostrzale, a także zrzuceniu napalmu, Amerykanom udało się zdobyć wieżę. Wtedy żołnierze zaczęli oskrzydlać wroga i w ten sposób zmusili go do wycofania się. Po tygodniu zaciętych walk udało się odbić cytadelę, a nad Hue zaczyna powiewać flaga Południowego Wietnamu. Cena była jednak wysoka. Dla marines to była najkrwawsza bitwa tej wojny. Stracili 142 ludzi, a 857 zostało rannych. Straty Wietkongu szacowane są na 5000 zabitych i 98 jeńców. Zginęło także 5800 cywilów a piękne niegdyś miasto zamieniło się w ruinę.
Przypadkowe zwycięstwo rozwinęło wielką karierę. Tak zaczynał Henry Ford
WIDEO

Przypadkowe zwycięstwo rozwinęło wielką karierę. Tak zaczynał Henry Ford

Henry Ford przyszedł na świat w 1863 roku jako syn irlandzkiego imigranta. Wychował się na farmie w Dearborn w stanie Michigan. Już od dziecka miał obsesję na punkcie maszyn. 10 października 1901 roku odbywały się zawody w Grosse Pointe, Ford pokonał najszybszego dotąd na torze kierowcę, Alexandra Wintona. Według znawców, gdyby wyścig nie był dla inżyniera zwycięski, to w 1903 roku nie doszło by do założenia firmy Ford. Projekt wsparło 12 inwestorów, dzięki którym przedsiębiorstwo miało na starcie 28 tysięcy dolarów. W ślad za Fordem poszli kolejni konstruktorzy. Na początku XX wieku w okolicach Detroit wyrosło ok. 20 firm motoryzacyjnych. Jednak w odróżnieniu do nich, inżynier chciał stworzyć pojazd dostępny dla wszystkich. Model N sprzedał się na pniu. Dwa lata później Ford zaprezentował model T. - To był pierwszy samochód we współczesnym rozumieniu tego słowa. Był solidny - mówi Leslie Kendall z muzeum Petersen Automotive. Auto miało czterocylindrowy silnik o mocy 20 koni mechanicznych i osiągało prędkość 60 km/h. Jednak to nie prędkość przyciągnęła kupców, a cena pojazdu - 850 dolarów. Konkurencja żądała dwa razy tyle. Atak lotnictwa marynarki wojennej Japonii 7 grudnia 1941 roku na Pearl Harbor wzbudził ogromne zapotrzebowanie na sprzęt wojskowy. Henry Ford wiedział, jak go konstruować. Na czas wojny wszystkie fabryki motoryzacyjne przestawiły swoją produkcję na wyposażenie armii. Zakłady Forda wyprodukowały 7 tysięcy bombowców, 27 tysięcy silników do czołgów i niemal 300 tysięcy jeppów. Przed Pearl Harbor przemysł samochodowy przyjmował miesięcznie zamówienia warte cztery miliardy dolarów. Po ataku Japonii liczba wzrosła do 10 miliardów.