#dziejesiewmoto: drogowa bezmyślność, automatyczna Tesla, rozbiórka wiaduktu
Dzisiejsze działo się w moto rozpoczynamy od pokazu, delikatnie mówiąc, nieodpowiedzialności, chociaż pewnie wielu uzna, że głupota była by też zbyt łagodnym określeniem. Oczywiście młodość ma swoje prawa itd., ale lepiej, żeby nie realizowała ich za kierownicą i na publicznej drodze. Recepta na porażkę jest w tym przypadku niesłychanie prosta: mokra jezdnia, nieobciążony ładunkiem samochód dostawczy i pomysł na driftowanie zrealizowany przez bezmyślnego kierowcę. Rachunek za ten popis będzie zapewne wysoki, ale krótko mówiąc, należało się