Weszli do radioaktywnej wody. Trzech ochotników uchroniło Europę
26 kwietnia miną 32 lata od katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Chciano przeprowadzić eksperyment, ale był on niedopracowany. Splot różnych niedociągnięć doprowadził do eksplozji pary, która wysadziła osłonę biologiczną pokrywającą reaktor. Wkrótce doszło do drugiego wybuchu. Pożar w elektrowni wygasł dopiero dwa tygodnie po katastrofie. Nie był to jednak koniec walki. Okazało się, że radioaktywna lawa uformowana przez rozgrzany rdzeń reaktora może doprowadzić do kolejnej eksplozji. Istniało zagrożenie, że dotrze do wody w zbiornikach awaryjnych systemów chłodzenia. By uniknąć katastrofalnych skutków trzeciego wybuchu, trzech ochotników zanurkowało w radioaktywnej wodzie, otworzyli zawory i ostatecznie opróżnili zbiorniki, ratując Czarnobyl przed jeszcze większą tragedią. Ochotnikami byli, jak pisze Grigorij Miedwiediew - autor książki "Prawda o Czarnobylu", inżynier Aleksiej Ananenko oraz żołnierze: Borys Baranow i Walery Bezpalow. Wiedzieli co znaczy zanurkowanie w silnie radioaktywnej wodzie. Ich samobójcza mija uchroniła Europę przed niewyobrażalnymi konsekwencjami.