ewa minge (strona 3 z 6)

Minge o przegranym procesie: "Sądy działają jak działają. Niskie kary i ludzie czują się bezkarni!"

W grudniu ubiegłego roku zakończyła się sprawa sądowa, którą Ewa Minge wytoczyła doktorowi Andrzejowi Sankowskiemu. Po przegranym procesie w sądzie pierwszej instancji złożył on apelację. Uważał, że jako specjalista w dziedzinie chirurgii plastycznej miał prawo wyrazić swoją opinię na temat ewolucji twarzy projektantki. Sąd drugiej instancji przyznał mu rację. W wyjaśnieniu sąd nie rozstrzygał, czy Minge się operowała, czy nie. Tylko to, czy specjalista w dziedzinie medycyny plastycznej miał prawo publicznie oceniać jej twarz pod kątem przeprowadzonych, według jego oceny, zabiegów. W ocenie Sądu wypowiedź oskarżonego znajduje ochronę w konstytucyjnie gwarantowanej zasadzie swobody słowa - napisał sędzia. Nie można uznać, aby oskarżony swoim zachowaniem wypełnił znamiona przestępstwa zniesławienia, a jego zamiarem było poniżenie oskarżycielki posiłkowej w opinii publicznej. Wygląda na to, że Minge wciąż nie pogodziła się z wyrokiem sądu. W najnowszym wywiadzie skarży się na działania polskich sądów. Mnie już niewiele dotyka, poza uporczywym powtarzaniem bzdurnych plotek. Chronię moje życie, bo mieszkam na prowincji. Sądy działają jak działają, nawet jak udało mi się wygrać jakaś sprawę, to w drugiej instancji sąd uchylił winę. To absurdalne, niskie kary. Ludzie czują się bezkarni. Media to jedno, ale ci wszyscy hejterzy, którzy piszą obraźliwe rzeczy…ja tego nie czytam. Rzadko o sobie czytam, człowiek jest zdrowszy.

"Mój pierścionek zaręczynowy jest w sejfie. Jest tak cenny, że się boję go nosić!"

Ewa Minge minione święta z pewnością będzie pamiętała długo. W Boże Narodzenie zaręczyła się i opublikowała pierwsze wspólne zdjęcie z partnerem. Tematem szybko zainteresowało się Dzień Dobry TVN. Pierwsza doniesienia skomentowała oczywiście Agnieszka Jastrzębska. Wygląda na to, że TVN mocno włączy się w promocję wydarzenia. Właśnie wyemitowali kolejny wywiad z Minge dotyczący zaręczyn i ślubu. Projektantka pochwaliła się, że dostała tak drogi pierścionek… że boi się go nosić. Schowała go w sejfie. Narzeczony jednak znalazł dobre (drogie) wyjście z sytuacji. To nie będzie ślub, o którym będzie mówiła cała Polska. Mój pierścionek zaręczynowy jest w sejfie, jest tak cenny, że się boję go nosić na co dzień. Do tej stylizacji nie do końca pasuje. Moja reakcja była taka: jaki piękny, ale boję się go nosić. Na drugi dzień świąt dostałam więc miniaturkę. Obiecuje, że na kanapach TVN-u zrobimy premierę. Pokażę go. Mam prawą rękę i lewą, dostałam dwa. Mój narzeczony nie jest w show biznesu, chronię życie prywatne. Jak wyjdę za mąż, pochwalę się, ale mój ślub nie będzie show. W naszym wieku to nasza uroczystość, nie będzie to ślub medialny, ale sukienkę pokażę, będzie z mojej kolekcji. Mój narzeczony już ją wybrał. Podobną stworzymy. Przebije sukienkę Rozenek?
Minge o Szulim i Staraku: "Stan konta jest afrodyzjakiem w przypadku mężczyzn"
2:00

Minge o Szulim i Staraku: "Stan konta jest afrodyzjakiem w przypadku mężczyzn"

Pod koniec sierpnia Agnieszka Szulim stała się Agnieszką Woźniak-Starak. W Wenecji wyszła za Piotra Woźniaka-Staraka. Jak zapewniała, z "szacunku do swojego męża" musiała przyjąć jego nazwisko. Jeszcze przed tym głośnym wydarzeniem pojawiały się takie opinie: Bogumiła Wander znów o Szulim: "Ona po prostu węszy, węszy aż wywęszy!" Bronić Szulim postanowiła Ewa Mingę. Twierdzi, że żadnym problemem nie jest ani różnica wieku, ani różnica wzrostu. Dodaje jednak, że stan konta również nie powinien mieć znaczenia, ale… jest dobrym afrodyzjakiem. "Dla mnie nie jest do pojęcia ze Agnieszka Szulim to jakiś problem. Dwa, czy trzy lata różnicy wieku, dwa, czy trzy centymetry różnicy wzrostu. Wzrost i wiek nie maja znaczenia. Z różnych domów pochodzimy, z różnych środowisk. Ona jest dorosła, on jest bardzo dorosły, połączyła ich miłość. Nawet, jeżeli ona przez to, że on ma tych parę złotych więcej, czuje się przy nim bezpieczna, to dba o niego, chodzą za rękę, mają o czym porozmawiać. On jest jej mistrzem, ona jego uczniem. Tam gdzie jest miłość nie powinien mieć znaczenia stan konta. Ale stan konta jest afrodyzjakiem w przypadku mężczyzn. Jest to siła i moc. Trochę gorzej, jeśli kobieta jest zamożna, samiec to samiec". Nie dowiedzieliśmy się ostatecznie: ma, czy nie ma znaczenia?

Minge o sukience ślubnej Rozenek: "Będzie to prawdziwa sukienka haute couture"

W kwietniu Ewa Minge pochwaliła się, że Małgorzata Rozenek zamówiła u niej jedną z sukni ślubnych. Projektantka nie kryła ekscytacji. Według najnowszych doniesień ślub Rozenek i Majdana ma odbyć się w ten weekend. Podobno zrezygnowali z wynajęcia hotelu w Krynicy Zdroju. Zamierzają się pobrać w jednej z małych miejscowości na Mazowszu. Panna młoda na tę okazję ma do wyboru aż pięć sukienek. Jedną z nich jest projekt autorstwa Ewy Minge. W rozmowie z Pudelekiem projektantka dosyć szczegółowo ją opisała. Ma być przede wszystkich widowiskowa. "Małgosia zadzwoniła i dokładnie wiedziała, czego chce. To uprościło i skomplikowało sytuację. Mogę zdradzić tajemnicę, że będzie to prawdziwa sukienka haute couture. To jej cudowny dzień, kreacja, na którą liczy, że będzie spełnieniem jej marzeń. Czuję na sobie dużą odpowiedzialność. Bardzo kobieca, taka jak jest Gosia. Suknia, którą wyobrażałabym sobie na swój ślub. Suknia na zasadzie pięknej, starej biżuterii. Suknia marzenie. Nie będzie to suknia barokowa. Są ozdoby najwyższych lotów, ale nie o to chodzi, by wysadzać suknię diamentami. Pojawiają się prawdziwe srebrne nici, z prawdziwego srebra. Suknia będzie na pewno widowiskowa, ale klasyczna, spokojna. Była kilka tygodni ręcznie robiona". Jak myślicie, przebije suknie ślubne Szulim?