formuła 1 (strona 3 z 5)

Robert Kubica: To czas w moim życiu, w którym jestem szczęśliwy
WIDEO

Robert Kubica: To czas w moim życiu, w którym jestem szczęśliwy

- Ostatnich 12 miesięcy były bardzo pozytywne. Jeszcze rok temu popukałbym się w głowę i pomyślałbym, że to gdzie teraz się znajduje jest niemożliwe - mówi Robert Kubica w rozmowie z WP SportoweFakty. - Kiedy w Walencji wszedłem do padoku i wiedziałem, że czeka na mnie samochód F1 to bardzo się wyciszyłem. Wydarzyło się coś takiego, że po raz pierwszy od 6-7 lat poczułem się jak w domu i nabrałem wewnętrznego spokoju. To było bardzo fajne uczucie. Wiele rzeczy z ostatniego roku dały mi ten spokój i przekonanie, że jest to możliwe. - Od dłuższego czasu przeżywam okres, w którym jestem szczęśliwy. Tego bardzo mi brakowało i to pokazuje, jak dużą pasję mam do tego sportu. Tak naprawdę, obecność w padoku i rola powierzona mi przez Williamsa pozwala mi na realizację mojej pasji. Właśnie to mnie napędza do życia i do bycia szczęśliwym. Może nie jest tak, że odkryłem to przez ostatni rok, ale te wydarzenia potwierdziły, jak dużą pasję mam do motorsportu i jak bardzo mi tego brakowało przez ostatnie lata. - Nie ukrywam, że w wieku 33 lat tego czasu jest mało. Nie jest tak, że młodzi kierowcy nie mają talentu i umiejętności. Najbliższe 12 miesięcy, a nawet mniej będą kluczowe. Duży spokój daje mi świadomość tego, że jestem na to gotowy. Pozwala mi spać spokojnie. Miejmy nadzieję, że kiedyś mój cel osiągnę i będę na polach startowych przed Grand Prix.
Robert Kubica może liczyć na wsparcie polskich kibiców. Wyjątkowa flaga debiutuje w Abu Zabi
WIDEO

Robert Kubica może liczyć na wsparcie polskich kibiców. Wyjątkowa flaga debiutuje w Abu Zabi

Flaga o powierzchni 60 m2 z ogromny napisem "Forza Robert" i sześcioma tysiącami zdjęć kibiców Roberta Kubicy jest już w Abu Zabi, gdzie po weekendzie Grand Prix odbędą się posezonowe testy Formuły 1 (28-29 listopada), w których udział weźmie polski kierowca. Krakowianina z trybun wspierać będą polscy kibice. Czworo z nich: Marta Witecka, Adam Figiel, Przemysław Ćwiertnia i Daniela Grabowska stworzyło sektorówkę, która będzie towarzyszyła Kubicy podczas testów. Proces tworzenia flagi był imponujący. Dzięki internetowej zbiórce, w zaledwie kilkanaście godzin udało się zebrać wymaganą kwotę 2500 zł. Pieniądze jednak nadal spływały. Nadwyżkę przeznaczono na leczenie Daniela Szulca, jednego z kibiców Roberta Kubicy. 30-latek po wypadku samochodowym ma uszkodzony kręgosłup i potrzebuje środków, aby móc ponownie stanąć na nogi. O tym, jak można pomóc Danielowi można sprawdzić na stronie wyscigdaniela.pl/jak-pomagac/. Pieniądze na stworzenie flagi nie były problemem, więcej czasu zajęło zebranie sześciu tysięcy zdjęć od kibiców. Ale i to udało się zrealizować. - Kiedy zaczynaliśmy całą akcję z flagą, nie do końca wierzyliśmy, że uda nam się zrealizować ją w pierwotnie przyjętym terminie. Jesteśmy jedynie czteroosobową drużyną zwyczajnych ludzi. Jednak dzięki ogromnemu wsparciu mediów, portali społecznościowych oraz samych kibiców, którzy starali się rozpowszechniać nasze przedsięwzięcie gdzie tylko się dało, wszystko zakończyło się sukcesem. Bardzo się z tego cieszymy - mówi Marta Witecka, jedna z współorganizatorek akcji.
Ekspert ESPN: Jestem Anglikiem, ale wolę Kubicę od Palmera
WIDEO

Ekspert ESPN: Jestem Anglikiem, ale wolę Kubicę od Palmera

Robert Kubica w środę, drugiego dnia oficjalnych testów Formuły 1 na torze Hungaroring, po raz pierwszy wsiadł za kierownicę tegorocznego bolidu. Polski kierowca po prywatnych testach z Renault w Hiszpanii i Francji, robi kolejny krok w kierunku powrotu do F1. - Ludzie tak bardzo się tym ekscytują, ponieważ historia Kubicy po niesamowitym początku nie miała środka ani końca. On ma tak duży potencjał, że każdy mówił o nim jak o przyszłym mistrzu świata. Nagle wszystko zostało przecięte w tak dramatyczny sposób. To było niespodziewane, nikt nawet nie wiedział, że jedzie w tym rajdzie. W jednej chwili został wyrwany z tego sportu. To jedna z tych historii, co by było gdyby. Teraz wraca i ludzie myślą, że może dokończy ten rozdział. To niesamowita historia. Oby w przyszłym roku na dobre wróci do bolidu F1 - mówi Nate Saunders z ESPN. Brytyjski dziennikarz odniósł się również do spekulacji sugerujących, że Kubica w Renault może zastąpić Jolyona Palmera. - Wątpię, aby zastąpienie Palmera Kubicą teraz, znacząco pomogło Renault. Jeśli Kubica miałby problemy w końcówce tego sezonu, wtedy ta decyzja wyglądałaby na chybioną. Mogą dać mu więcej czasu i przekazać bolid w przyszłym roku. Nie wyobrażam sobie jednak, aby Palmer został w Renault na przyszły sezon. To pokazuje, jak ekscytująca jest to sytuacja dla angielskich dziennikarzy. Ja jestem Anglikiem, który pracuje dla amerykańskiej firmy, ale gdyby to ode mnie zależało, to wolałbym zobaczyć Kubicę w samochodzie w przyszłym roku. On ma talent, stoi za nim świetna historia i jest bardziej kompletnym kierowcą. Jego powrót byłby ekscytujący - uważa Saunders, według którego idealnym składem kierowców dla Renault byłby duet Fernando Alonso - Robert Kubica.