gospodarka (strona 5 z 40)

Polexit? Absurdalny pomysł. Ekspert tłumaczy
WIDEO

Polexit? Absurdalny pomysł. Ekspert tłumaczy

Polska jest zrośnięta z Unią Europejską. Polexit skutkowałby gospodarczą katastrofą - to wnioski, które wynikają z raportu przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). - Włączenie Polski do Unii Europejskiej przemodelowała naszą gospodarkę. Ona wygląda diametralnie różnie od tego, jak wyglądała przed 2004 rokiem. Zmieniło się także postrzeganie Polski na arenie międzynarodowej. To kwestia wiarygodności kredytowej, to jak oceniają nas inwestorzy zagraniczni, agencje ratingowe. Kolejny element to możliwość korzystania z jednolitego rynku. To też ogromna przewaga konkurencyjna Polski, w stosunku do krajów, które z tego rynku nie mogą korzystać - powiedział w "Money. To się liczy" Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora PIE. - Kolejna kwesta to transformacja rolnictwa. Gdy wchodziliśmy do Unii, rolnictwo było jedną z wiodących gałęzi naszej gospodarki. Dziś jest nieco inaczej, ale to sektor, który przeszedł bardzo dużą transformację, są tam ogromne inwestycje, ale też znacznie podniósł się standard życia osób, które z rolnictwa żyją. Do tego sprzęt i nowe technologie sprawiły, że wzrosła produktywność. Czwarty komponent to rynek pracy. Dziś 1 na 7 miejsc pracy to miejsce powiązane ze wspólnym rynkiem unijnym. To wszystko składa się na to, że Polska bardzo dynamicznie się rozwinęła, a nasz model gospodarki zrósł się bardzo mocno ze strukturami europejskimi. Rozerwanie tego mechanizmu niosłoby za sobą bardzo daleko idące szkody dla polskiej gospodarki - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Były premier o Turowie: Nasi rządzący mają w genach niechęć do kompromisu
WIDEO

Były premier o Turowie: Nasi rządzący mają w genach niechęć do kompromisu

Po poniedziałkowym wyroku TSUE Polska stanęła w obliczu wysokich kar finansowych związanych z dalszym funkcjonowaniem elektrowni Turów. Premier Mateusz Morawiecki już zapowiedział, że elektrownia nie zostanie zamknięta, a werdykt nazwał niesprawiedliwym. O tym, jakie kroki powinien w związku z tym wykonać rząd, w programie "Newsroom" WP rozmawialiśmy z byłym premierem Markiem Belką. - Myślę, że zamiast takiego potrząsania szabelką, trzeba usiąść i poważnie porozmawiać z naszymi południowymi sąsiadami, bo oni mają swoje racje i my mamy swoje racje. Ważne, żeby ich nie traktować "z buta", jak to często ma miejsce w działaniach tego rządu, tylko po prostu jak partnerów - powiedział. Podkreślił, że w takich negocjacjach na pewno trzeba będzie się przygotować na argument Czechów o przedłużeniu koncesji na wydobycie węgla brunatnego na kolejne 20 lat. - To jest jawna kpina z planów osiągnięcia w 2050 roku neutralności klimatycznej, pod którymi to planami premier Morawiecki się przecież także podpisał - stwierdził Belka. Europoseł uważa, że Unia Europejska jest otwarta na poważną dyskusję o energetyce i jest skłonna do kompromisu wpisanego w jej "kod genetyczny". Stwierdził jednak, że działania polskiego rządu na unijnej arenie świadczą o braku skłonności do osiągnięcia porozumienia. - Nasi rządzący mają w genach niechęć do kompromisu, niechęć do poważnej dyskusji, tylko skłonność do obrażania się, tupania nóżkami i chowania się do kąta. Takie zachowanie bachorów niegrzecznych - ocenił Marek Belka.