Masowe groby dzieci w Kandzie. Premier Justin Trudeau: to wstyd
Masowe groby dzieci w Kanadzie. Po dramatycznych odkryciach na terenach kilku dawnych szkół rezydencjalnych, na miejsce przybył premier Kanady Justin Trudeau. W pierwszej kolejności odwiedził on rdzennych mieszkańców Cowessess w prowincji Saskatchewan. To w tym miejscu znajdowała się dawna szkoła rezydencjalna, gdzie wybuchł skandal po odkryciu w maju 751 ciał dzieci, ukrytych w nieoznakowanych grobach. - Kanada musi uznać prawdę. Musimy ją również zrozumieć – mówił to zgromadzonych Justin Trudeau. - Nawet, gdy teraz Kanadyjczycy od wybrzeża do wybrzeża kręcą głowami, czują się winni z powodu tej haniebnej przeszłości, z którą musimy się uporać jako naród, to jest to coś, co społeczności jakie jak w Cowessess znają już od lat, dekad i od pokoleń – podkreślał premier. Na terenie Kanady działało ok. 140 placówek rezydencjalnych, tzw. szkół z internatem dla rdzennych Indian. Placówki te prowadził głównie Kościół. Ich zadaniem było wychowanie tubylców na nowych, wzorowych i posłusznych obywateli, którzy wyzbędą się swoich rdzennych zachowań, tradycji i kultury. "Nauce" towarzyszyła tu przemoc fizyczna i psychiczna. Dzieci często chorowały i masowo umierały. Do tej pory w Kolumbii Brytyjskiej odkryto 215 nieoznakowanych grobów, w Saskatchewan 751 ciał, a kilka dni temu dookoła szkoły St. Eugene's Mission kolejne 182 groby. W całej Kanadzie doszło do dewastacji i podpaleń Kościołów przez wzburzonych skandalem Kanadyjczyków. Uszkodzono także m.in. pomnik Jana Pawła II.