Gosiewska: prawda nas wyzwoli
Czekamy na prawdę. Musimy dowiedzieć się, co doprowadziło do tej tragedii, co się stało z samolotem i dlaczego potem nas brutalnie podzielono - mówiła reporterowi WP, Klaudiuszowi Michalcowi, Małgorzata Gosiewska. Była żona Przemysława Gosiewskiego, który zginął w katastrofie smoleńskiej 8 lat temu, mówiła, że wierzy, że moment zjednoczenia Polaków przyjdzie, gdy "poznamy prawdę" o wydarzeniach z 10 kwietnia 2018 roku. - Kiedy oni uwierzą w to, co od początku czuliśmy, a na co coraz więcej dowodów poznajemy. Że to nie był przypadek, że to nie było tak, jak nam to próbowano wmówić - ciągnęła Gosiewska wyliczając, że chodzi jej o takie przyczyny jak: "błąd pilotów, nieznajomość rosyjskiego, pijany generał w kokpicie i jeszcze szalony prezydent, który zmuszał do lądowania". Zdaniem byłej żony Przemysława Gosiewskiego "prawdę doskonale znają przywódcy krajów zachodnich". - W tej chwili mam wrażenie, że świadomość polityków europejskich co do tego kim jest Władimir Putin, czym jest sowiecka Rosja, jest dużo większa. To również powinno przybliżyć nas do prawdy - oceniła Małgorzata Gosiewska. Pytana, czy odpowiedzialny za katastrofę jest były rząd powiedziała: oczywiście, że tak.