Kontrola białoruskiej ciężarówki. Inspektorzy nagrali swoje odkrycie
To miała być rutynowa kontrola zagranicznej ciężarówki. Na krajowej "dziewiętnastce" w miejscowości Lipowica koło Krosna funkcjonariusze zatrzymali kierowcę białoruskiej firmy transportowej. Zgodnie z dokumentami przewozowymi, odbywał on kurs ze Słowenii do Rosji. Do pokonania miał jeszcze ok. 2 tys. kilometrów. Okazało się jednak, że stan techniczny jego przyczepy był fatalny. Funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego ujawnili duże pęknięcia tarcz hamulcowych przy kołach na dwóch ostatnich osiach pojazdu o nawet 1 cm szerokości. Tarcze hamulcowe były w tak złym stanie, że w każdej chwili mogły rozpaść się i zablokować koła rozpędzonej ciężarówki. Inspektorzy zabrali dokumenty przyczepy. Kierowcy zakazano dalszej jazdy, która zagrażała bezpieczeństwu na drodze. Wobec przewoźnika wszczęto postępowanie za dopuszczenie pojazdu do ruchu z tak niebezpieczną usterką.