Toksyczne kosmetyki. Naukowcy alarmują: ponad połowa zawiera szkodliwą substancję
Uwaga na toksyczne kosmetyki. Aż ponad połowa popularnych produktów kosmetycznych sprzedawanych w USA i Kanadzie może zawierać wysoki poziom substancji PFAS. Substancje polifluoroalkilowe (PFAS) to grupa tysiąca syntetycznych związków chemicznych, które mogą nam szkodzić. Te toksyczne związki są powszechnie stosowane do produkcji np. opakowań spożywczych, w tym na fast foody, używa się ich do produkcji naczyń kuchennych czy pokrywania tkanin. Naukowcy z Uniwersytetu Notre Dame przetestowali ponad 200 produktów - korektory, podkłady, produkty do oczu, brwi oraz produkty do ust. Amerykanie znaleźli dowody na obecność PFAS w 52 proc. z nich. Wykryto je przez obecność fluoru. Szkodliwą substancję zawierało 56 proc. podkładów i produktów do oczu, 48 proc. produktów do ust i 47 proc. tuszów do rzęs. Co niepokojące, 29 produktów zostało poddanych dalszym testom, a tylko jeden z nich wymieniał PFAS w swoim składzie. Wcześniejsze badania powiązały PFAS z szeregiem chorób – nowotworami, nadciśnieniem, chorobami tarczycy, nerek. PFAS nazywane są "wiecznymi chemikaliami". Nie ulegają naturalnie degradacji i przez dziesięciolecia mogą zanieczyszczać wody gruntowe. W 2016 r. przeprowadzono badanie dotyczące obecności dwóch szkodliwych związków w 11 rzekach, w tym w Wiśle. Najwyższe wartości stwierdzono w Renie, najniższe w Tamizie. Normy UE przekroczyły wszystkie rzeki, także Wisła. Unia Europejska wdrożyła przepisy ograniczające stosowanie najbardziej niebezpiecznych związków z grupy PFAS.