lgbt

Ks. prof. Kobyliński o ustawie "Stop LGBT": "Bardzo często kłócimy się, tak naprawdę nie wiedząc, o co się spieramy"
1:58

Ks. prof. Kobyliński o ustawie "Stop LGBT": "Bardzo często kłócimy się, tak naprawdę nie wiedząc, o co się spieramy"

Nie milkną echa burzliwej czwartkowej debaty w Sejmie nad obywatelskim projektem ustawy "Stop LGBT" autorstwa Kai Godek – czołowej działaczki Fundacji Życie i Rodzina. W trakcie wystąpień nie zabrakło emocji, mocnych haseł oraz kontrowersyjnych wypowiedzi. - LGBT rozpoczyna swój marsz po władzę, tak jak marsz po władzę rozpoczynało w latach 30. NSDAP. Znaczna część wierchuszki NSDP i SA była homoseksualna. Pierwsze homoseksualne komando powstało w NSDAP - mówił w czwartek Krzysztof Kasprzak, porównując LGBT do partii Adolfa Hitlera. Warto zaznaczyć, że lobbyści projektu ustawy "Stop LGBT" bardzo często powołują się również na chrześcijańskie wartości. Czy w związku z tym polski Kościół powinien zabrać głos tej debacie? - W tej materii Kościół katolicki w Europie i na świecie jest bardzo podzielony. Kręgi konserwatywne, np. w Niemczech czy w Stanach Zjednoczonych, gdy chodzi o katolików, są za obroną starej, tradycyjnej doktryny. Natomiast katolicyzm liberalny niemiecki, francuski czy amerykański chce tutaj głębokiej zmiany, gdy chodzi o rozumienie seksualności człowieka – twierdzi ks. prof. Andrzej Kobyliński. Zwrócił również uwagę, że debata niemiecka w ramach reformy etyki seksualnej jest zdecydowanie szersza i niesie za sobą dużo głębsze postulaty. - Na pewno zawsze warto odróżnić szacunek wobec osób nieheteronormatywnych od różnego rodzaju propozycji rewolucji seksualnej promowanej przez niektóre, bardzo aktywne środowiska LGBT. To są dwa zupełnie odrębne światy i nie można tutaj wszystkiego wrzucać do jednego worka – podkreślił ks. Kobyliński, dodając, że w Polsce bardzo brakuje takiego rozróżnienia. - W związku z tym, w naszym kraju bardzo często kłócimy się, tak naprawdę nie wiedząc, o co się spieramy – powiedział gość programu "Newsroom" WP ks. prof. Andrzej Kobyliński.
Zamęt po słowach abp. Marka Jędraszewskiego. Joanna Mucha komentuje
2:03

Zamęt po słowach abp. Marka Jędraszewskiego. Joanna Mucha komentuje

Znany z kontrowersyjnych tez abp Marek Jędraszewski wygłosił w niedzielę homilię podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasnej Górze. Metropolita krakowski odniósł się m.in. do tzw. uchwał anty-LGBT, które przyjęły niektóre polskie samorządy. W lipcu Komisja Europejska wszczęła w tej sprawie postępowanie przeciwko Polsce. - Jakie perfidne sposoby nacisku próbuje się stosować, obiecując pieniądze za to, abyśmy odeszli od bożego prawa i przyjęli to w imię tzw. tolerancji, co uwłaszcza naprawdę godności człowieka - mówił duchowny. Jego słowa komentowała w programie "Tłit" Wirtualnej Polski posłanka Polski 2050 Joanna Mucha. - Mam wrażenie, że arcybiskup nie do końca rozumie, czym jest UE. Mam zresztą wrażenie, że nie do końca rozumieją to politycy PiS. Mam głębokie przekonanie, że politycy PiS mają wrażenie, iż są w Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej, czyli w poprzedniczce UE. Z tym, że EWG zakończyła się w 1991 roku, traktatami podpisanymi rok wcześniej - mówiła Mucha. - UE, do której my się zapisywaliśmy i za którą zagłosowali Polacy w referendum, to jest wspólnota, która jest znacznie szersza niż tylko wspólny obszar gospodarczy. Mam wrażenie, że politycy PiS i arcybiskup tego naprawdę nie rozumieją. Chcą odbierać różnego typu benefity, które daje UE, ale nie wywiązywać się z obowiązków, które sami na siebie narzuciliśmy wtedy, kiedy do tej Unii wchodziliśmy - kontynuowała posłanka. - A to są obowiązki, które dla nas samych są dobre. Bo to, żeby nie dyskryminować nikogo, to jest coś, co służy nam wszystkim, żebyśmy po prostu mogli tutaj zgodnie i normalnie żyć - podsumowała.
Natalia Durman Natalia Durman
Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza
2:45

Przemysław Czarnek o uchwale anty-LGBT. Mocna odpowiedź Włodzimierza Cimoszewicza

- Jestem dumny z radnych sejmiku województwa małopolskiego i wszystkich innych jednostek samorządu terytorialnego, które nie wycofują się z bardzo dobrych uchwał w obronie rodziny - powiedział minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. To reakcja na decyzję radnych Małopolski, którzy zagłosowali przeciwko unieważnieniu uchwały anty-LGBT. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz. - To nie są żadne uchwały w obronie rodziny, to są uchwały przeciwko ludziom, którzy należą do mniejszości seksualnych. Mają do tego święte prawo, konstytucja gwarantuje im równe traktowanie, które i tak nie jest równe, chociażby w takich dziedzinach jak związki partnerskie czy uprawnienia wynikające z takich związków. To jest istota tych posunięć. Ale nie dziwię się, że pan Czarnek jest dumny, bo taki jest jego wymiar ideowo-moralny - mówił. - W niektórych państwach Europy Środkowo-Wschodniej tego typu nietolerancyjne, dyskryminacyjne, naruszające prawa człowieka rozwiązania są przyjmowane. Niedawno podobną ustawę przyjął parlament węgierski. Węgrzy już za to płacą i będą płacili. Polska najprawdopodobniej będzie potraktowana razem z Węgrami w tym zakresie. Największe straty, trudne do odrobienia przez dziesięciolecia, to straty wizerunkowe - podkreślił Cimoszewicz.
Natalia Durman Natalia Durman