Kożuchowska o medalu od Dudy: "Wiedziałam, że mogą mi domalować gombrowiczowską gębę"
Małgorzata Kożuchowska podczas obchodów Święta Niepodległości została odznaczona przez Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski. Jest to trzecie pod względem ważności wyróżnianie po Orderze Orła Białego oraz Orderze Virtutti Militari. Aktorka została odznaczona za "wybitne zasługi w pracy artystycznej i twórczej". W świetle obecnej sytuacji politycznej, sympatyzowania ojca Kożuchowskiej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem i partią rządzącą, to odznaczenie wzbudziło sporo kontrowersji. W rozmowie z Dzień Dobry TVN kolejny raz wraca do temu, wydawałoby się zamkniętego już tematu. Po dwóch miesiącach od afery twierdzi, że sama krytyka nie była dla niej zaskoczeniem. Liczyłam się z tym, że w obecnej sytuacji w Polsce, to może być dla niektórych kontrowersja, że może być mi domalowana gombrowiczowska gęba, że odbieram od tego prezydenta, a nie od innego. To mnie nie zaskoczyło. Zaskoczyła mnie skala i zaciekłość. Rozmawiałam o tym z Mają Ostaszewską, wysłała mi SMS, że ją spotyka to samo na co dzień, tylko z drugiej strony politycznej.