marek biernacki

Incydent z ambasadorem Rosji. "Popełniono co najmniej dwa błędy"
WIDEO

Incydent z ambasadorem Rosji. "Popełniono co najmniej dwa błędy"

Ambasador Rosji Siergiej Andriejew został oblany farbą przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Zdarzenie komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski były szef MSWiA i koordynator ds. służb specjalnych Marek Biernacki (PSL-KP). - To woda na młyn propagandy rosyjskiej. Nieszczęśliwie się stało, że do tego doszło. Podejrzewam, że Rosjanie, ambasador poszukiwał konfliktu, by wywołać tego typu skandal. Państwo polskie powinno go zabezpieczyć - stwierdził. W ocenie Biernackiego "popełniono co najmniej dwa błędy". - Jeden: powinniśmy podziękować panu ambasadorowi od razu, na samym początku agresji Rosji na Ukrainę. Drugi: jak już jest w kraju, nie wydalono go, to tym bardziej powinniśmy go bardziej pilnować, by do tego nie doszło - tłumaczył. - O to chodziło Rosjanom. Całe szczęście, że to tylko farba, a nie doszło do czegoś bardziej niebezpiecznego - podkreślił Biernacki. - Przekaz będzie taki, że ambasador chciał złożyć kwiaty żołnierzom radzieckim, którzy zginęli, wyzwalając Polskę spod okupanta niemieckiego, a naziści i banderowcy z Polski zaatakowali ich ambasadora. Chodzi o utwardzenie Rosjan, że ta wojna z całym światem jest wojną słuszną. Ten incydent może służyć tylko do eskalacji całego konfliktu. Rosjanom zależy, by wyjść z nim jak najwięcej poza granice Ukrainy - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
"To jest szaleństwo". Marek Biernacki wprost o działaniach Rosjan
WIDEO

"To jest szaleństwo". Marek Biernacki wprost o działaniach Rosjan

- Armia rosyjska została obnażona. Żołnierze ukraińscy pokazali słabość armii rosyjskiej, jej wyposażenia. Wszyscy zakładali, że konflikt skończy się w trzy dni. Stąd była pewna wstrzemięźliwość państw UE jeśli chodzi o pomoc, współpracę z Ukrainą. Okazało się, że naród ukraiński przygotował się bardzo dobrze do tej wojny - mówił w programie specjalnym WP były szef MSWiA i koordynator ds. służb specjalnych Marek Biernacki (PSL-KP). - Prezydent Zełenski przygotował bardzo dobrze podkład polityczny, nie dał się sprowokować Rosji, z drugiej strony armia ukraińska przygotowała się bardzo mocno do oporu. I ta wojna się toczy. Tragiczna wojna. Widać w pewnych zachowaniach szaleństwo Rosjan. Niszczenie miast, strzelanie do cywilów - to jest szaleństwo - podkreślił. W ocenie Biernackiego "widać wyraźnie, że wojskowi i GRU zdominowali otoczenie Putina". - To jest niebezpieczne. Putin jest otoczony bańką informacyjną przez tych ludzi, chyba nie wszystkie informacje do niego docierają - stwierdził. - Putin zakładał, że jego wojsko zostanie w Charkowie przywitane z kwiatami. Stąd ta nienawiść do Charkowa. (…) Okazało się, że obywatele ukraińscy rosyjskiego pochodzenia nie są piątą kolumną, są obywatelami państwa ukraińskiego. Tutaj nastąpiło bardzo mordercze załamanie - kontynuował Biernacki. Jak mówił, Putin "nie spodziewał się oporu narodu ukraińskiego, lekceważył ten naród i nie doceniał go". - Dlatego nastąpiło zderzenie. Rzeczywistość była diametralnie inna niż oni przewidywali - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman