Wiśniewski: jeździłem po pijaku, wydmuchałem 2,4 promila
Michał Wiśniewski po tym, jak zmarnował i przepił 30 milionów złotych, postanowił rzucić nałogi. Oczywiście ogłosił to na łamach tabloidu. Kilka tygodni później w wywiadzie dla TVN mówił: "Jestem alkoholikiem. Zaszyłem du*ę". Jednocześnie podkreślał, że "nie robił pod siebie, nie rzygał po pijaku i nie spowodował wypadku". Teraz znów postanowił opowiedzieć o swoim uzależnieniu, w rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem. - Oczywiście, że zdarzyło mi się jeździć po alkoholu. Jest sławetna historia z tym związana. Musiała się wydarzyć, żebym coś zrozumiał. To było jakieś 13 lat temu. Zatrzymali mnie na 200 metrów przed domem i: Panie Michale, zrobimy sobie zdjęcie! Wydmuchałem 2,4 promila - wspomina Michał.