Nie rób tego w domu. Jeśli zależy ci na mikrofalówce
Wkładanie do mikrofalówki przypadkowych rzeczy wydaje się być jednym z ulubionych zajęć internautów. Niekiedy jednak za te domowe eksperymenty biorą się poważni fizycy, co przynosi ciekawe efekty. Jeśli do mikrofalówki włożymy dwa winogrona umieszczone obok siebie, zaczną one iskrzyć, a nad nimi pokażą się świecące obłoczki zjonizowanego gazu, czyli plazmy. Naukowcy zbadali, jak to się dzieje. Mikrofale w kuchence mają długość około 12 cm. Przechodząc z powietrza w inny ośrodek, w tym przypadku składające się głównie z wody winogrono, załamują się i zostają uwięzione w środku owocu. Tworzy to silne pole magnetyczne. Gdy dwa winogrona znajdują się blisko siebie, najsilniejsze pole powstaje w miejscu na styku owoców. Energii jest na tyle dużo, że jonizuje powietrze między nimi i powstaje świecąca plazma. Okazuje się, że podobny eksperyment można powtórzyć z innym kulistym obiektem pod warunkiem, że zawiera dostateczną ilość wody, np. z porzeczkami, czy hydrożelowymi kuleczkami. To dlatego, że kluczowy dla powstania plazmy jest rozmiar obiektu i jego współczynnik refrakcji.