Szokująca relacja byłego strażnika obozu w Korei Pn.
Strażnicy poddawani byli takiej indoktrynacji, że dla nich więźniowie to nie byli ludzie, a zwierzęta - mówi Ahn Myeong-Chul. Były strażnik opowiada m.in. o tym, jak spuszczone ze smyczy psy zagryzły dzieci, a ofiary, te pogryzione na śmierć i te które atak psów przeżyły, zostały pogrzebane. (wp)