6-latek chciał wyjść na spacer przez... okno. Życie uratował mu sąsiad
W Astanie, stolicy Kazachstanu, doszło do niebezpiecznego zdarzenia. 6-letni chłopiec o imieniu Jewgienij wisiał, trzymając się na rękach, na gzymsie okna, na wysokości 10 piętra. Według świadków zdarzenia, chłopiec wisiał tak dobre kilkanaście minut. Ludzie na dole chcieli złapać go w koc. Ich krzyki usłyszał sąsiad mieszkający piętro niżej. Otworzył okno i zobaczył chłopca. Artem Karew wyciągnął ręce i złapał Jewgienija. Chłopiec powiedział mu, że przeciął moskitierę bo chciał pójść na spacer. Kazachskie media donoszą, że rodzice zostawili go na 15 minut samego w domu. Artem Karew za swój dzielny czyn otrzymał nagrodę od burmistrza Astany. Stwierdził jednak, że on pieniędzy nie potrzebuje i oddał je na cele charytatywne.