płyta

Przypadkowo odkryli macewę na Lubelszczyźnie. Jej druga funkcja zaskakuje
WIDEO

Przypadkowo odkryli macewę na Lubelszczyźnie. Jej druga funkcja zaskakuje

Macewa na terenie prywatnego gospodarstw. 21 czerwca mieszkańcy miejscowości Andrzejów (gm. Urszulin na Lubelszczyźnie) dokonali niezwykłego odkrycia. Na terenie jednej z działek przypadkowo odkryto fragment macewy z piaskowca (płyty z żydowskiego nagrobka) w kształcie koła z wykutym kwadratowym otworem. O wyjątkowym odkryciu poinformował Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Okazało się, że płyta była wtórnie wykorzystywana jako kamień szlifierski – służyła jako toczek do ostrzenia narzędzi. Nikt nie wie, w jaki sposób macewa znalazła się w tym miejscu. W Andrzejowie i bliskiej okolicy nie było żadnego cmentarza żydowskiego. Najbliższe znajdują się w Łęcznej, Sosnowicy, Włodawie. Coraz częściej odnajduje się pozostałości żydowskich nagrobków w nietypowych miejscach. W czasach II wojny światowej Niemcy dewastowali cmentarze żydowskie, a płyty z nagrobków wykorzystywali do budowy dróg, budowy murów czy utwardzania chodników. Macewy traktowano wówczas jako darmowy materiał budowlany. Płyta z Andrzejowa zawiera pozostałości inskrypcji. Udało się odczytać pojedyncze słowa – nagrobek był poświęcony zmarłej kobiecie i jej żyjącemu mężowi. Na podstawie cech pisma macewę można datować na XIX w. lub początek XX w. Jak podaje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, o odkryciu została poinformowana Komisja Rabiniczna do Spraw Cmentarzy przy Biurze Naczelnego Rabina Polski w Warszawie.