płyta

Przypadkowo odkryli macewę na Lubelszczyźnie. Jej druga funkcja zaskakuje
0:55

Przypadkowo odkryli macewę na Lubelszczyźnie. Jej druga funkcja zaskakuje

Macewa na terenie prywatnego gospodarstw. 21 czerwca mieszkańcy miejscowości Andrzejów (gm. Urszulin na Lubelszczyźnie) dokonali niezwykłego odkrycia. Na terenie jednej z działek przypadkowo odkryto fragment macewy z piaskowca (płyty z żydowskiego nagrobka) w kształcie koła z wykutym kwadratowym otworem. O wyjątkowym odkryciu poinformował Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Okazało się, że płyta była wtórnie wykorzystywana jako kamień szlifierski – służyła jako toczek do ostrzenia narzędzi. Nikt nie wie, w jaki sposób macewa znalazła się w tym miejscu. W Andrzejowie i bliskiej okolicy nie było żadnego cmentarza żydowskiego. Najbliższe znajdują się w Łęcznej, Sosnowicy, Włodawie. Coraz częściej odnajduje się pozostałości żydowskich nagrobków w nietypowych miejscach. W czasach II wojny światowej Niemcy dewastowali cmentarze żydowskie, a płyty z nagrobków wykorzystywali do budowy dróg, budowy murów czy utwardzania chodników. Macewy traktowano wówczas jako darmowy materiał budowlany. Płyta z Andrzejowa zawiera pozostałości inskrypcji. Udało się odczytać pojedyncze słowa – nagrobek był poświęcony zmarłej kobiecie i jej żyjącemu mężowi. Na podstawie cech pisma macewę można datować na XIX w. lub początek XX w. Jak podaje Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków, o odkryciu została poinformowana Komisja Rabiniczna do Spraw Cmentarzy przy Biurze Naczelnego Rabina Polski w Warszawie.