"Jestem w ciąży z dżihadystą"
Dramat nigeryjskich kobiet porwanych przez islamistów z Boko Haram wciąż trwa. Nawet po uwolnieniu z rąk porywaczy. Kobiety nawet po powrocie do domów rodzinnych nie mają szans na zaznanie spokoju. - Gdy bojownicy Boko Haram powiedzieli, że mamy ich poślubić, odrzuciłam ich propozycję. Ale widziałam tyle zarzynanych kobiet i mężczyzn, że przestraszyłam się i uległam. Uciekłam, ale jestem w siódmym miesiącu ciąży. Wioska tego nie akceptuje. Chcą aborcji albo mojej śmierci. - powiedziała Um Haleema, jedna z kobiet uwolnionych z rąk islamistów. Starszyzna tłumaczy, że nie mogą zaakceptować potomstwa dżihadystów. Nie pozwala im na to tradycja. - Taka ciąża według naszej tradycji jest nieprawa. I dlatego nie możemy zaakceptować takich dzieci, bo to jakby tolerować małe jadowite węże - uważa jeden z przywódców wioski, w której mieszka Um Haleema.