"Nie miałem wielu rzeczy. Gdy kupuję prezenty chłopcom, to myślę o tym!"
Olivier Janiak lubi podkreślać, jak bardzo skromną osobą jest. Mimo że jest w stanie wydać majątek na buty, czy płaszcz, przekonuje, że tak naprawdę liczą się dla niego przede wszystkim rzeczy niematerialne. Z drugiej jednak strony wciąż pamięta, jak nie jadł żelków i nie pił Coca-Coli, bo zbierał na buty. W najnowszym wywiadzie znów wraca do tematu dzieciństwa. Twierdzi, że to, czego nie mógł sobie wtedy kupić, rekompensuje robiąc prezenty dzieciom. Gdy kupuję prezenty chłopcom, to myślę o tym, czego sam w dzieciństwie nie miałem, a nie miałem wielu rzeczy, bo wszystko to, co dziś tutaj w Smyku wokół widzimy, my kiedyś w katalogach Quelle oglądaliśmy i dotykaliśmy kartek, mówiliśmy: „to moje, to moje, to moje” i nigdy te rzeczy nie stanęły na naszych półkach . Chodzi o to, żeby zabawka cieszyła. Nie nas rodziców, bo jest zaawansowana technologicznie albo ciekawa dla nas, bo tata zawsze chciał mieć kolejkę elektryczną, a syn lubi dinozaury, ale co z tego, bo tata woli kolejkę. Chodzi o to, żeby to były zabawki, które są marzeniami dzieci - dodała Karolina Malinowska.