rakiety

Rosyjskie rakiety na wyspie na Pacyfiku. Zdecydowany ruch Moskwy w sporze
1:24

Rosyjskie rakiety na wyspie na Pacyfiku. Zdecydowany ruch Moskwy w sporze

Rosyjskie wojsko rozmieściło systemy rakietowe obrony wybrzeża w pobliżu wysp Pacyfiku, do których pretensje rości Japonia. Ten ruch ma podkreślić zdecydowane stanowisko Moskwy w sporze terytorialnym z Krajem Kwitnącej Wiśni. Systemy zostały umieszczone na Matua, bezludnej wyspie wulkanicznej w środku łańcucha Wysp Kurylskich. Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało w czwartek (2 grudnia) nagranie przedstawiające sprzęt wojskowy. Rozmieszczenie obejmowało utworzenie pomieszczeń mieszkalnych dla personelu, hangarów dla pojazdów i innej infrastruktury. Broń jest zdolna do uderzenia w cele morskie w zasięgu do 500 kilometrów. Akcja nastąpiła po serii posunięć Rosji w celu wzmocnienia obecności wojskowej na Wyspach Kurylskich. W 2016 roku na dwóch z czterech najbardziej wysuniętych na południe Wysp Kurylskich umieściła systemy rakietowe obrony wybrzeża Bal i Bastion. W kolejnych latach wysyłała tam najwyższej klasy systemy rakiet przeciwlotniczych i tworzyła bazę lotniczą na wyspie Iturup, gdzie rozmieszczono myśliwce. Japonia rości prawa terytorialne do czterech najbardziej wysuniętych na południe wysp łańcucha Kurylskiego i nazywa je Terytoriami Północnymi. Związek Radziecki zajął te wyspy w ostatnich dniach II wojny światowej, a spór powstrzymał kraje od podpisania traktatu pokojowego, formalnie kończącego działania wojenne. Na owalnej, 11-kilometrowej wyspie, na której rozmieszczono rosyjskie pociski, podczas II wojny światowej znajdowała się japońska baza wojskowa. Po przejęciu Wysp Kurylskich przez ZSRR, Matua była miejscem sowieckiej bazy wojskowej, która została zamknięta z powodu braku funduszy po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku.
Nowy system rakietowy S-500 już działa. Nagranie testów z poligonu w Rosji
0:45

Nowy system rakietowy S-500 już działa. Nagranie testów z poligonu w Rosji

Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że we wtorek 20 lipca na poligonie Kapustin Jar przeprowadzono testy nowego systemu rakiet przeciwlotniczych S-500. Ćwiczenia zakończyły się pełnym sukcesem i wszystkie cele zostały zniszczone z idealną precyzją. Rakiety zostaną rozmieszczone w jednostkach obrony przeciwlotniczej w obwodzie moskiewskim. W oświadczeniu urzędnicy ministerstwa stwierdzili, że S-500 będzie "zdolny do uderzenia w każdy istniejący środek ofensywy w przestrzeni powietrznej w dowolnym zasięgu i prędkości". S-500 Prometeusz (Triumfator-M) to najnowszy system obrony ziemia-powietrze. Posiada bardzo duży zasięg oraz wysokość przechwytywania celów. Promień rażenia S-500 według instrukcji ma wynosić ok. 600 kilometrów. Służył będzie nie tylko do przechwycenia pocisków balistycznych, lecz będzie zdolny także do zestrzelenia śmigłowców, samolotów oraz innych pojazdów powietrznych. Rosjanie chwalą się również, że ich system rakietowy będzie w stanie uderzyć jednocześnie aż w dziesięć balistycznych celów naddźwiękowych, które będą leciały z prędkością do 7 km na sekundę. Parametry systemu S-500 wykazują, że ma być znacznie lepszy od jego amerykańskiego konkurenta, czyli systemu Patriot Advanced Capability-3. Polski rząd zamówił od Stanów Zjednoczonych dwie baterie rakiet Patriot. Pierwsza z nich ma trafić do Polski pod koniec 2021 roku lub na początku 2022 roku.