Wyciek powietrza na stacji kosmicznej
Ten niewielki otwór stał się początkiem wzajemnych oskarżeń. Znajduje się w statku Sojuz, dokującym przy ISS. Był on powodem spadku ciśnienia na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Mógłby pozbawić ją powietrza w 18 dni. Choć awaria została szybko usunięta, przyczyna powstania otworu budzi spore wątpliwości. Szef Roskosmosu Dmitrij Rogozin stwierdził, że może to być działanie celowe. Jednym słowem: sabotaż. Wg Rogozina ktoś "drżącą ręką" wywiercił w Sojuzie dziurę wiertarką, jeszcze na Ziemi lub w kosmosie. Z początku pojawiały się głosy, że otwór powstał na skutek uderzenia mikrometeorytu. Opublikowane, a potem usunięte, przez NASA zdjęcie wydaje się jednak przeczyć tej tezie i potwierdzać słowa Rogozina. Wg agencji RIA NOVOSTI dziura powstała na Ziemi, w Rosji, w sposób niezamierzony, a pracownik, który za nią odpowiada został zidentyfikowany. Dziura została przez niego zaklejona. Pracownik nie zgłosił nikomu błędu, a klej puścił w kosmosie. Dokładne przyczyny powstania otworu zbada komisja.