sejm (strona 8 z 44)

PiS ma nadal większość w Sejmie. Donald Tusk się mylił?
2:52

PiS ma nadal większość w Sejmie. Donald Tusk się mylił?

W środę wieczorem większością zaledwie 13 głosów Sejm odrzucił veto Senatu w sprawie "lex Czarnek”. Oznacza to, że ustawa reformująca polskie szkolnictwo wejdzie w życie. - Donald Tusk się pomylił w kwestii większości sejmowej? Mówił, że premier Mateusz Morawiecki nie ma większości sejmowej, a tu dwa ważne głosowania i dwa wygrane - pytał Mateusz Ratajczak w programie "Newsroom" WP Krystynę Szumilas, posłankę PO i byłą minister edukacji. - Ustawa "lex Czarnek" została wrzucona, bez uprzedzenia, w ostatnim momencie (…). PiS najpierw przetestował swoją większość w Sejmie, sprawdził, czy ci, z którymi rozmawiał (…) są i będą za tą ustawą głosować. Prawo i Sprawiedliwość testuje większość do każdego głosowania - zauważyła Krystyna Szumilas. Dodała też, że to nie jest "stabilna większość", ale głosy zbierane przed każdym głosowaniem. - Ta większość się może kiedyś wykruszyć (…) - wyjaśniała posłanka PO. - Taka większość zbierana (…) polegająca na tym, że kolejnym posłom obiecujemy coś, co zrobimy w momencie, kiedy zagłosują za daną ustawą, to nie jest większość, o którą chodzi w parlamencie. Krystyna Szumilas zauważyła, że taka sytuacja wskazuje na niestabilność władzy, która nie jest w stanie powiedzieć rano, czy wieczorem będzie miała większość. (…) Taka większość nie służy państwu i tworzeniu prawa - dodała.

M. Kaźmierczak

Opcje
Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła
3
5:27

Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła

W środę wieczorem Sejm zajmował się projektem ustawy "Stop Aborcji", którego autorem jest fundacja "Pro-prawo do Życia". Z mocnym apelem za przyjęciem projektu wystąpił przedstawiciel wnioskodawców, Mariusz Dzierżawski. Jedynym ugrupowaniem, które stanęło częściowo za projektem ustawy, była Konfederacja. - Dyskusja się nie kończy. Mamy w naszym porządku prawnym przepisy, które mają na celu torturowanie kobiet i traktowanie ich w sposób nieludzki. Wczoraj mieliśmy do czynienia z festiwalem patologicznego podejścia do kwestii przerywania ciąży, praw kobiet i praw człowieka. To, co się działo na mównicy sejmowej, wypowiedzi pana Dzierżawskiego, nie mieściły się w jakimkolwiek kanonie debaty politycznej - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. - Oczywiście można odetchnąć z ulgą, że PiS nie będzie popierał tego projektu ustawy, ale sprawa nie jest zakończona. Jestem przekonany, że kilkudziesięciu posłów na pewno zagłosuje za tym projektem - stwierdził. Śmiszek dodał, że "ma bardzo wielki żal do marszałek Elżbiety Witek, że dopuściła projekt do pierwszego czytania". - Ustawa o inicjatywie obywatelskiej mówi bardzo jednoznacznie, że projekt obywatelski musi spełniać podstawowe wymogi konstytucyjne. Ten przepis daje pani marszałek pewne narzędzie do ręki - narzędzie odmowy przyjęcia takiego projektu, jeśli nie spełnia podstawowych zasad konstytucyjnych - wyjaśnił poseł.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje
Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty
6:43

Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty

W nocy z wtorku na środę w Sejmie odbyła się debata nad nowelizacją ustawy o ochronie granicy. Nie brakowało mocnych słów, krzyków z ław sejmowych i spięć między politykami. Opozycja zarzuca rządzącym, że ci tylnymi drzwiami, poza konstytucyjnym trybem, wprowadzają stan nadzwyczajny. Co na to minister w KPRM Michał Wójcik? - Ci, którzy to zarzucają, widać, że nie mają odpowiedzialności. Uważam, że w tym ekstraordynaryjnym czasie, w wyjątkowej sytuacji, musimy reagować. Ta ustawa, w moim przekonaniu, nie łamie konstytucji. Trzeba reagować, a nie mówić o tym, że trzeba chronić Polskę. Tak to każdy może powiedzieć - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, dlaczego zaledwie garstka posłów obozu rządzącego była obecna na drugim czytaniu ustawy, wskazał, że "drugie czytanie było bardzo późno" i "może to jest powodem". Dlaczego więc obrady odbyły się w nocy? - Ja nie jestem osobą, którą organizuje. To jest po stronie parlamentu. To jest poza nami - wskazał. Nowelizacja zakłada, że w obszarze przygranicznym będą mogli pracować dziennikarze. Odbywać ma się to jednak na specjalnych zasadach. - Gdybyście państwo mieli możliwość w pełni realizować swoje zadania, musielibyśmy wszędzie państwa wpuścić, w każde miejsce. Tak się nie da. Funkcjonariusze muszą mieć swobodę wykonywania działań. To nie jest kino. Tak nie może być - argumentował Wójcik. - Szanujemy państwa pracę, ale musimy zostawić sobie przestrzeń do reagowania - podkreślił.
Natalia Durman

N. Durman

Opcje