WAŻNE
TERAZ

Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy z raju podatkowego

sejm (strona 8 z 43)

Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła
WIDEO

Ustawa "Stop Aborcji" w Sejmie. Gorzki komentarz posła

W środę wieczorem Sejm zajmował się projektem ustawy "Stop Aborcji", którego autorem jest fundacja "Pro-prawo do Życia". Z mocnym apelem za przyjęciem projektu wystąpił przedstawiciel wnioskodawców, Mariusz Dzierżawski. Jedynym ugrupowaniem, które stanęło częściowo za projektem ustawy, była Konfederacja. - Dyskusja się nie kończy. Mamy w naszym porządku prawnym przepisy, które mają na celu torturowanie kobiet i traktowanie ich w sposób nieludzki. Wczoraj mieliśmy do czynienia z festiwalem patologicznego podejścia do kwestii przerywania ciąży, praw kobiet i praw człowieka. To, co się działo na mównicy sejmowej, wypowiedzi pana Dzierżawskiego, nie mieściły się w jakimkolwiek kanonie debaty politycznej - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. - Oczywiście można odetchnąć z ulgą, że PiS nie będzie popierał tego projektu ustawy, ale sprawa nie jest zakończona. Jestem przekonany, że kilkudziesięciu posłów na pewno zagłosuje za tym projektem - stwierdził. Śmiszek dodał, że "ma bardzo wielki żal do marszałek Elżbiety Witek, że dopuściła projekt do pierwszego czytania". - Ustawa o inicjatywie obywatelskiej mówi bardzo jednoznacznie, że projekt obywatelski musi spełniać podstawowe wymogi konstytucyjne. Ten przepis daje pani marszałek pewne narzędzie do ręki - narzędzie odmowy przyjęcia takiego projektu, jeśli nie spełnia podstawowych zasad konstytucyjnych - wyjaśnił poseł.
Natalia Durman Natalia Durman
Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty
WIDEO

Kontrowersyjna ustawa. Minister odpiera zarzuty

W nocy z wtorku na środę w Sejmie odbyła się debata nad nowelizacją ustawy o ochronie granicy. Nie brakowało mocnych słów, krzyków z ław sejmowych i spięć między politykami. Opozycja zarzuca rządzącym, że ci tylnymi drzwiami, poza konstytucyjnym trybem, wprowadzają stan nadzwyczajny. Co na to minister w KPRM Michał Wójcik? - Ci, którzy to zarzucają, widać, że nie mają odpowiedzialności. Uważam, że w tym ekstraordynaryjnym czasie, w wyjątkowej sytuacji, musimy reagować. Ta ustawa, w moim przekonaniu, nie łamie konstytucji. Trzeba reagować, a nie mówić o tym, że trzeba chronić Polskę. Tak to każdy może powiedzieć - ripostował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, dlaczego zaledwie garstka posłów obozu rządzącego była obecna na drugim czytaniu ustawy, wskazał, że "drugie czytanie było bardzo późno" i "może to jest powodem". Dlaczego więc obrady odbyły się w nocy? - Ja nie jestem osobą, którą organizuje. To jest po stronie parlamentu. To jest poza nami - wskazał. Nowelizacja zakłada, że w obszarze przygranicznym będą mogli pracować dziennikarze. Odbywać ma się to jednak na specjalnych zasadach. - Gdybyście państwo mieli możliwość w pełni realizować swoje zadania, musielibyśmy wszędzie państwa wpuścić, w każde miejsce. Tak się nie da. Funkcjonariusze muszą mieć swobodę wykonywania działań. To nie jest kino. Tak nie może być - argumentował Wójcik. - Szanujemy państwa pracę, ale musimy zostawić sobie przestrzeń do reagowania - podkreślił.
Natalia Durman Natalia Durman