siergiej ławrow

Haniebne słowa Ławrowa. "To po prostu ściek"
5:52

Haniebne słowa Ławrowa. "To po prostu ściek"

"Nie zamierzamy atakować innych państw. Tak naprawdę nie zaatakowaliśmy Ukrainy" - oznajmił rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow po spotkaniu z jego ukraińskim odpowiednikiem Dmytro Kułebą w tureckiej Antalyi. Ławrow stwierdził ponadto, że Rosja zbombardowała szpital położniczy w Mariupolu, bo "była to baza ultraradykalnego batalionu Azowskiego". - To straszne. (...) To po prostu ściek, stek bzdur, który nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek realiami. Tego się nie da się słuchać, tego nie można słuchać i nie warto słuchać, bo to zmierza donikąd - komentował w programie specjalnym WP analityk PISM Mateusz Piotrowski. Odniósł się też do słów rzecznika prasowego rosyjskiego ministerstwa obrony, który ogłosił, że "podstępni" Amerykanie na terytorium Ukrainy zajmują się badaniami nad trasami migracji ptaków, które roznoszą patogeny po Rosji. W jego ocenie może to być zapowiedź wykorzystania broni biologicznej lub chemicznej w Ukrainie. - Rosja tę broń posiada. Atak na Skripala jest tego przykładem. Ta broń na pewno jest nie w śladowych ilościach. Wyobrażam sobie jakieś ograniczone jej wykorzystanie, oczywiście pod pretekstem - podkreślił. Piotrowski zwrócił uwagę, że "pomału przebija się też argument dotyczący COVID-u". - Zaraz się okaże, że nie - jak twierdziły Chiny - amerykańscy żołnierze przywieźli COVID do Chin, ale on się wydostał z tych placówek w Ukrainie. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby taką oficjalną linię przyjęto. To jest tragikomiczne - stwierdził.
Ławrow: Kijów jest coraz bardziej bezczelny. Szef MSZ Rosji o mobilizacji wojskowej Ukrainy
1:26

Ławrow: Kijów jest coraz bardziej bezczelny. Szef MSZ Rosji o mobilizacji wojskowej Ukrainy

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji wyraziło zaniepokojenie faktem gromadzenia się wojsk Ukrainy na wschodzie kraju. Szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow podczas przemówienia w wyższej izbie rosyjskiego parlamentu stwierdził, że mobilizacja ukraińskich wojsk wygląda ''niepokojąco'' i dodał, że poruszy tę kwestię podczas czwartkowego spotkania ministerialnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie w Sztokholmie. Ławrow podkreślił również, że Ukraina nie wywiązuje się z zobowiązań wynikających z podpisanego w 2015 roku w Mińsku porozumienia w sprawie zawieszenia działań militarnych. Szef rosyjskiego MSZ będzie prawdopodobnie rozmawiał również na ten temat sekretarzem stanu USA, Antonym Blinkenem. Oświadczenie rosyjskiej dyplomacji jest następstwem niepokoju ukraińskich i zachodnich przywódców o rosyjską mobilizację wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą, która może sygnalizować plany Moskwy dotyczące inwazji na swojego sąsiada. Ministrowie spraw zagranicznych krajów członkowskich NATO ostrzegli we wtorek (30 listopada) Rosję, że każda próba dalszej destabilizacji Ukrainy będzie dla nich kosztownym błędem. Kreml upiera się, że nie ma takiego zamiaru i oskarża Ukrainę oraz jej zachodnich sojuszników o wysuwanie tych roszczeń w celu ukrycia własnych rzekomo, agresywnych planów. Ławrow powiedział w swoim wystąpieniu, że Rosja zachowa opanowanie wobec agresywnych zachowań Ukrainy.