tłit (strona 28 z 171)

Był podsłuchiwany z Giertychem. Użył mocnych słów
6:15

Był podsłuchiwany z Giertychem. Użył mocnych słów

Adwokat Roman Giertych i prokurator Ewa Wrzosek byli inwigilowani przy pomocy oprogramowania szpiegującego Pegasus. Podsłuchiwano m.in. rozmowy Giertycha z Donaldem Tuskiem, ale też np. z wicemarszałkiem Sejmu z PSL Piotrem Zgorzelskim. - Spodziewałem się podsłuchiwania polityków. Oczywiście nie jest sympatycznie, jeżeli pan się dowiaduje, że zainfekowano panu w ten sposób telefon, że idzie pan na spotkanie prywatne, czy w intymnych sytuacjach okazuje się, że nie jest pan sam, bo jakiś zwyrodnialec, który chce zaspokoić swoją chorą ciekawość, słucha pana, podgląda pana... Prywatność została przekroczona (...). Komuś w chorej głowie powstał pomysł, żeby za pomocą systemu dedykowanego przestępcom i terrorystom podsłuchiwać współobywateli - komentował Zgorzelski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany, kogo ma na myśli, używając słowa "zwyrodnialec", odparł: "Dowiemy się wszystkiego. Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija. Ta władza też przeminie i będą komisje śledcze". Zgorzelski przypomniał, że minister Mariusz Kamiński miał prawomocny wyrok skazujący za przekroczenie uprawnień. - Jeśli ktoś raz przekroczył uprawnienia, nie ma stuprocentowej pewności, że nie będzie miał pokusy zrobić tego drugi raz - podkreślił. - Wolne sądy są coraz bardziej w interesie PiS, bo będą przed nimi stawali (...). Kropla drąży skałę. Ta władza kruszeje - podsumował Zgorzelski.
Natalia Durman Natalia Durman
"No, cóż...". Polityk PiS zdegustowany słowami Tuska. Użył dosadnego porównania
1
4:39

"No, cóż...". Polityk PiS zdegustowany słowami Tuska. Użył dosadnego porównania

- Ile stąd jest Nowogrodzka? 200 metrów? Jak się wyjdzie na zewnątrz, to właściwie czuć taki odór upadającej i zepsutej władzy - mówił szef Donald Tusk podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Co na to wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin z PiS? - No, cóż... Strząśnijmy szarańczę z polskiego drzewa. Odór władzy... Najgorsze skojarzenia sprzed 70-80 lat można mieć jeśli chodzi o używanie takiego języka - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Dehumanizowanie przeciwników politycznych, używanie takiego języka, to rzecz, która się najgorzej kojarzy. Donald Tusk ten język wprowadził i go systematycznie używa (...). To człowiek, który co chwila wprowadza takie toksyny do polskiej polityki - stwierdził Sellin. Wiceminister odniósł się też do zapowiedzi powstania nowego systemu, który miałby kontrolować to, czy wybory będą przeprowadzone uczciwie. W jego ocenie "to zabezpieczenie na wypadek tego, co być może Donald Tusk przeczuwa, czyli kolejnej wyborczej przegranej". - Trzeba szukać jakiegoś wytłumaczenia, uzasadnienia dla tego, że znowu przegraliśmy, więc wzmaga się taką atmosferę, że rzekomo w Polsce wybory są przeprowadzone nieuczciwie i mogą nie odzwierciedlać rzeczywistego wyniku - stwierdził polityk PiS. Sellin odniósł się również do zapewnień ze strony Tuska, że zabiega w Brukseli o to, żeby pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy trafiły do Polski. - Nie powinno być tak, że polityk - istotny, znany, ważny, jakim jest Donald Tusk, ale który żadnej funkcji państwowej dzisiaj nie pełni - jeździ na spotkania z przywódcami państw albo instytucji europejskich bez konsultacji z MSZ i przeprowadza na ten temat rozmowy. Myślę, że plan jest dosyć czytelny i jasny. Donald Tusk pracuje nad tym, by Polska nie dostała tych pieniędzy, a chce pokazać, że te pieniądze załatwił - stwierdził wiceminister w programie WP.
Natalia Durman Natalia Durman
"Bezwstyd". Był w klubie PiS. Tak skomentował wystąpienie Mejzy
1
6:36

"Bezwstyd". Był w klubie PiS. Tak skomentował wystąpienie Mejzy

Wiceminister sportu i turystyki Łukasz Mejza po dwóch tygodniach milczenia wygłosił oświadczenie, w którym odniósł się do narastających wątpliwości wokół jego działalności biznesowej. - Mamy do czynienia przez ostatnie dni z największym atakiem politycznym po 1989 roku - stwierdził Mejza, komentując publikacje Wirtualnej Polski. Polityk nie odpowiedział jednak na żadne pytania dziennikarzy. Co na to wiceprezes Porozumienia Michał Wypij? - Bezwstyd, chyba w ten sposób należy to określić. Ale też z drugiej strony pewność i przekonanie, że włos mu z głowy nie spadnie. Bo myślę, że dymisji nie będzie, chyba że w jakiś inny sposób uda się zapewnić większość. Nie po to PiS rozbijało moje środowisko polityczne, żeby teraz tracić tę większość, którą kupowali stołkami, z powodu takiej afery - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Czuję ogromny zawód, bo na co innego umawialiśmy się, kiedy wspólnie startowaliśmy w wyborach. Obiecywaliśmy Polakom najwyższe standardy moralne. Dziś się okazuje, że te standardy są bardzo mocno odbiegające od jakiejkolwiek normy - podkreślił Wypij. - To nie był komunikat do nas, to był komunikat wewnętrzny, że nie możecie nic mi zrobić, bo wisicie na mnie i na mojej grupie politycznej. Zrobił to z pełną świadomością - podsumował polityk Porozumienia.
Natalia Durman Natalia Durman
Sprawa Łukasza Mejzy. Poseł KO stawia mocną tezę
4:08

Sprawa Łukasza Mejzy. Poseł KO stawia mocną tezę

- Zastanawia mnie, jak premier Morawiecki mógł takiego człowieka powołać (na wiceministra sportu - red.). Człowieka, który wykorzystywał te biedne rodziny, które mają nieuleczalnie chore dzieci. Nie ma chyba gorszej rzeczy. Robimy teraz kontrolę krzyżową, kontrolujemy Urząd Miasta, bo pan Mejza był tam zatrudniony. Prowadzimy kompleksową kontrolę, czego to dotyczyło i za co dostawał, jak się okazuje, bardzo duże pieniądze. Premier Morawiecki powinien natychmiast go odwołać - mówił o sprawie Łukasza Mejzy poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, że dziś PiS ma twarz Mejzy, który wykorzystywał niepełnosprawne, chore nieuleczalnie dzieci. Jeden polityk PiS, pytany na korytarzu sejmowym: "jak wam nie wstyd, że trzymacie Mejzę w rządzie", powiedział: "a myślisz, że byśmy go nie odwołali, jakbyśmy mieli 240 posłów?". (...) W Sejmie wszyscy na niego patrzą, on z nikim nie rozmawia, nikt z nim nie chce rozmawiać, tylko chodzi, głosuje, podpisuje listę i wychodzi gdzieś bocznym wejściem, żeby nie spotkać dziennikarzy - kontynuował Joński. - Stawiam tezę, że Kaczyński, żeby rządzić, jest w stanie do tego rządu wziąć nawet przestępców - ludzi, którzy złamali prawo. I wziął człowieka, który ma najgorszą twarz - podsumował poseł KO.
Natalia Durman Natalia Durman