Tlen na Ziemi się skończy. Przerażające obliczenia naukowców
Badacze z Uniwersytetu Toho w Funabashi i Instytutu Technicznego w Georgii przeprowadzi badania, z których wynika, że na Ziemi może zabraknąć tlenu. Analiza przedstawiona w magazynie "Nature" przedstawia, że za ok. miliard lat nasza planeta nie będzie nadawała się do życia dla organizmów tlenowych. Poziom stężenia tlenu ma spaść do ok. 1 procenta tego, jakie ma współcześnie. Do przeprowadzenia tych badań naukowcy stworzyli specjalne modele systemów klimatycznych. Dzięki nim mogli lepiej sprawdzić jak zmienią się warunki atmosferyczne Ziemi. Badacze skupili się głównie na aspektach biologicznych i geologicznych. Na podstawie przeprowadzanej analizy ustalono, że w odległej przyszłości brak tlenu będzie spowodowany przez "starzenie się" Słońca. Ze względu na coraz większe jego nagrzanie, a co za tym idzie, dużo wyższy poziom uwalnianej energii, Ziemi zacznie brakować dwutlenku węgla, który jest pierwiastkiem pochłaniającym ciepło. Kiedy poziom CO2 będzie bardzo niski, to proces fotosyntezy będzie niemożliwy.Oznacza to, że rośliny i bakterie przestaną dostarczać nam tlenu. Na Ziemi będą mogły przetrwać jedynie beztlenowce i najprostsze bakterie. Aktualnie zawartość tlenu w atmosferze wynosi 20,95 procent.