turystyka (strona 2 z 12)

Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele
5:24

Zapłacili 100 mln zł podatków. Z rządowej pomocy dostali niewiele

Branża hotelarska sprzeciwia się działaniom rządu. Liczy na większe wsparcie lub umożliwienie prowadzenia działalności. - Jako duży przedsiębiorca, który inwestował dziesiątki, a nawet setki milionów złotych w hotelarstwo, jestem rozczarowany. Dostaliśmy mniej niż złotówkę wsparcia na jednego pracownika, to znikome kwoty. A niektórzy mali hotelarze dostawali miliony, a te miliony mają być im umorzone, więc paradoksalnie nie są w tak złej sytuacji. Uważam, że jest to naruszenie zasady konkurencji i powinno to zupełnie inaczej wyglądać - powiedział w programie "Money. To się liczy" Jan Wróblewski współzałożyciel holdingu Zdrojowa Invest & Hotels. - Jak inwestowaliśmy miliony, to byliśmy partnerem, teraz jesteśmy petentem. W jednym przypadku dostaliśmy odroczenie płatności, ale później naliczono nam karne odsetki. Zupełny absurd - podkreślił. Pytany o podatki, jakie jego holding zostawił w Polsce, przyznał, że jest to kwota przekraczająca 100 mln zł. - W ciągu ostatnich lat zapłaciliśmy grubo ponad 100 mln zł podatków. Z tarczy antykryzysowej i tarczy finansowej dostaliśmy łącznie kilkaset tysięcy złotych. W rozmowach z rządem przedstawiamy ten problem, ale paradoks jest taki, że średniej wielkości hotel dostaje 3,5 mln zł, których nie będzie musiał oddawać. To jest absurdalne, bo to duże podmioty najczęściej prowadzą inwestycje. Jeśli państwo nie chce, żeby duże firmy prowadziły inwestycje, no to taka będzie tego konsekwencja. My na pewno wstrzymamy nasze inwestycje. Mamy dwa obiekty, których realizację kończymy, musimy to zrealizować, bo mamy umowy. Pozostałe, nowe inwestycje, które mieliśmy w planach, nie zostaną zrealizowane - powiedział Wróblewski w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Ferie 2021. Obowiązkowe testy w hotelach?
2:04

Ferie 2021. Obowiązkowe testy w hotelach?

Ferie 2021 pod znakiem zapytania. W całej Polsce mają się odbyć w jednym czasie, to kłopot dla branży turystycznej. - Cały czas próbujemy wpracować wspólne rozwiązanie. To, czego chcemy wszyscy razem, to nie ograniczenie ferii, a wydłużenie ich do 10 tygodni. Tak, by rozłożyć ten ruch turystyczny na dłuższy czas i zwiększyć poziom bezpieczeństwa. Jest też proponowane, by gościom hoteli robić testy na covid, które byłyby finansowane przez hotele - powiedział WP Tymoteusz Mróz z organizacji turystycznej "Made in Zakopane". Wtóruje mu Elżbieta Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, która zapewnia, że branża jest gotowa ponieść koszty testów na koronawirusa. - Już rozmawiamy z hotelami. Są gotowe rekompensować koszt takiego testu, dając upust od ceny noclegu. Myślę, że wiele firm podejmie takie działanie jak my, że same będą testować swoich pracowników. Po to, by pokazać klientom, że też mamy wynik negatywny i pracujemy dla nich - podkreśliła. Jak dodał Tymoteusz Mróz, to pomysł, który jako pierwsze wprowadziły linie lotnicze. - Chcemy to przenieść na hotele. Mówimy o przeprowadzeniu testu przez klienta na własny koszt, który byłby zwracany po przyjeździe do hotelu. Chcielibyśmy uniknąć sytuacji, kiedy pozytywne testy wychodziłyby już na miejscu, w hotelach - wyjaśnił.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski