"Chciałbym być traktowana jak człowiek. Nie jak RoboCop, który zawsze musi zrobić sobie zdjęcie"
Młodzież musi przejść to swoje tupanie nogą i te swoje dość głupie wybory, to się musi wydarzyć - powiedziała w Dzień Dobry TVN Margaret. Przypomnijmy, że w wieku 16 lat wyjechała z domu, by uczyć się w Szczecinie, oddalonym o 80 kilometrów od jej rodzinnej miejscowości. Margaret przyznała, że w wieku licealnym doświadczyła już specyfiki wręcz studenckiego życia. To miało jej później pomóc w świadomym kształtowaniu kariery, zdążyła się już wyszaleć przed studiami.