waldemar buda (strona 2 z 3)

Fundusz odbudowy. Waldemar Buda odpowiada Rafałowi Trzaskowskiemu
3:18

Fundusz odbudowy. Waldemar Buda odpowiada Rafałowi Trzaskowskiemu

- Fundusz Odbudowy nie może być funduszem wyborczym PiS-u - powiedział w piątek w TVN24 prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Podkreślił, że polskie samorządy będą musiały zwrócić część wynegocjowanych środków. - Znaczna większość pieniędzy, z których my (władze samorządowe - przyp. red.) mamy korzystać, to są podwyżki. Nie da się np. walczyć z kryzysem klimatycznym bez wspierania miast. My i tak teraz pożyczamy pieniądze, a większość samorządów nie może się dalej zadłużać - tłumaczył Trzaskowski. - Kompromis polega na tym, że musimy z czegoś ustąpić. I tak było w przypadku negocjacji z samorządami. Jeśli chodzi o część pożyczkową, ona jest częścią pożyczkową dla państwa członkowskiego, państwo zawiera umowę pożyczki z KE, natomiast to, czy ona będzie pożyczką dla beneficjenta końcowego, będziemy o tym rozstrzygać na bieżąco w trakcie najbliższych 5 lat - komentował wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS) w programie "Tłit". - Dziś samorządy, Warszawa również, zadłuża się bardzo drogim pieniądzem z obligacji, nawet emitowanych przez siebie. To jest dużo droższe niż to, co proponuje KE. Tam jest praktycznie darmowy pieniądz z odroczeniem płatności o kilka albo nawet 10 lat. Więc każda z tych form wsparcia samorządów jest bardzo atrakcyjna - kontynuował. - Chciałbym, żeby pan prezydent Trzaskowski jak umawia się na spotkanie, przychodzi tutaj, rozmawiamy na temat inwestycji warszawskich, żeby za tym szło też komunikowanie tego na zewnątrz. Bo jednego tygodnia rozmawiamy o metrze, o tramwaju, o ścieżkach rowerowych w Warszawie, a następnego dnia wychodzi i mówi, że on nie chce środków europejskich i będzie namawiał kolegów, żeby je blokować. Ja tego kompletnie nie rozumiem - oznajmił Buda.
Natalia Durman Natalia Durman
Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy
1
4:23

Jarosław Kaczyński wezwał go na Nowogrodzką. Polityk PiS ujawnił kulisy

Kiedy Jarosław Kaczyński zaprasza Zbigniewa Ziobro i Jarosława Gowina do siedziby PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, panuje przekonanie, że to wezwanie na dywanik, by przywołać koalicjantów do porządku. Ale czy na pewno? - To nie jest dywanik, ale bardzo wygodna sofa, na której można zasiąść i po partnersku podyskutować z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Znam to miejsce, wiem, że tam się bardzo komfortowo rozmawia - zapewnił w programie "Newsroom" w WP Waldemar Buda, wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej, polityk PiS. Tak zareagował na pytanie o to, czy prezesowi PiS, po wezwaniu Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina na dywanik, udało się poskromić obu polityków. - Myślę, że to była rozmowa doświadczonych polityków, w jednym i drugim przypadku. Myślę, że było to takie dotarcie do świadomości tego, że my musimy ze sobą współpracować, bo cele, jakie nas łączą, są ponadpersonalne, są ponad problemami, jakie dzisiaj się pojawiają, ponad małymi zgrzytami, wpadkami, jakie dziś media podgrzewają, próbują robić z tego jakieś wielkie wydarzenia. My musimy być w tej koalicji, bo rzeczy, które zaplanowaliśmy, są wielkie i potrzebne Polakom. Ostatnie czego bym chciał, to sytuacji dojścia opozycji do władzy. Marzę o tym, że jest rozsądna opozycja i nawet po przegranych wyborach mam przekonanie, że polskie sprawy idą w dobre ręce. Ale nie mamy takiej sytuacji. Ja na przykład bardzo cenię sobie Brytyjczyków, gdzie władza przechodzi z jednej partii do drugiej, ale tam jest rozsądek do rozsądku, z pewnym światopoglądem różnym. U nas alternatywa jest taka, że boję się o te polskie sprawy, dlatego będę wszystkich namawiał do tego, by kontynuować pracę w Zjednoczonej Prawicy, bo alternatywy po prostu nie ma - dodał gość programu "Newsroom".
Violetta Baran Violetta Baran
Burza o opłatę przekształceniową. Waldemar Buda odpowiada Dariuszowi Rosatiemu
5:47

Burza o opłatę przekształceniową. Waldemar Buda odpowiada Dariuszowi Rosatiemu

- Te środki tu i teraz będą nasze - mówi o środkach w IKE Waldemar Buda, wiceminister funduszy i polityki regionalnej. - Jednym warunkiem do ich wypłaty jest osiągnięcie wieku emerytalnego. Będzie można je wypłacić nawet w ciągu jednego dnia w całości - dodał. Zaznaczył, że jeśli ktoś chce, może między 1 czerwca a 2 sierpnia środki zgromadzone w OFE przekazać do ZUS, ale on będzie rekomendował przeniesienie ich do IKE. Odnosząc się do słów Dariusza Rosatiego, który nazwał opłatę przekształceniową haraczem ściągany z Polaków, odparł: - Dariusz Rosati jest w tej ekipie, która połowę środków w OFE przelała sobie do ZUS, bo miała dziurę budżetową i ten sam Dariusz Rosati twierdzi, że oddanie środków Polakom jest grabieniem Polaków. Gratuluję poczucia humoru - mówił Waldemar Buda w programie WP Newsroom. - Środki z OFE są opodatkowane. Jak je przekazujemy do emerytury, to emerytura jest opodatkowana podatkiem PIT albo 17, albo 32 proc. Rozumiem, że prof. Rosati woli, żeby Polacy zapłacili 17 albo 32 proc. - mówił Waldemar Buda. - Jeśli wejdziemy do IKE, nie płacimy podatku na wyjściu, tylko płacimy opłatę 15-proc. To minimalnie, ile możemy zaproponować, żeby Trybunał Konstytucyjny nie zakwestionował, że te same pieniądze są różnie opodatkowane – mówił o opłacie przekształceniowej.