Bośnia, 1993 r. Centrum serbskiego miasteczka, rynek wypełniony stolikami. W mieście panuje spokój. Jednak tylko pozorny, widok snujących się po ulicach żołnierzy powoduje, że w powietrzu czuć nieomal namacalne napięcie. Jeden z serbskich żołnierzy, Marko, siedzi z kolegami przy kawiarnianym stoliku.