WAŻNE
TERAZ

Giertych, tajemnicza Rosjanka i przelewy z raju podatkowego

wybory prezydenckie 2020 (strona 3 z 4)

Wybierz! Podcast - Odcinek 12 - 18.05 - dr Zofia Smełka-Leszczyńska o plakatach wyborczych
WIDEO

Wybierz! Podcast - Odcinek 12 - 18.05 - dr Zofia Smełka-Leszczyńska o plakatach wyborczych

Kolejny “Wybierz! Podcast” bez polityków. Dr Zofia Smełka-Leszczyńska opowiada w nim o polskich plakatach wyborczych. Analizujemy zarówno te z ostatniej kampanii prezydenckiej, jak i te, które najbardziej pamiętamy z ostatnich 30 lat zmagań wyborczych w naszym kraju. - Moją uwagę zwróciły plakaty Szymona Hołowni, bo to chyba pierwszy przypadek w Polsce, gdy na plakacie nie ma nazwiska kandydata, tylko hasło “Szymon ma mój głos” - mówi dr Zofia Smełka-Leszczyńska. - To wydaje się zabiegiem niespecjalnie wyrafinowanym, ale jego znacznie jest takie, że “Szymon jest kumplem całego elektoratu, Szymon jest bliskim człowiekiem, Szymon to nie jest ktoś z elit” - wskazuje gość “Wybierz! Podcastu”. Ekspertka zauważa, że o innych kandydatach nie myślimy w taki sposób. - Nie mówimy “Rafał” o Trzaskowskim, “Andrzej” o Dudzie czy “Gosia” o Kidawie-Błońskiej. Dla wielu wykreślenie nazwiska z plakatu wyborczego byłoby przejawem skrajnego nieprofesjonalizmu. A tu, moim zdaniem, osiągnięto doskonały efekt przybliżenia kandydata elektoratowi - dodaje autorka książki “Usunąć do 30 dni. Semiotyka polskich plakatów wyborczych”. Dr Smełka-Leszczyńska mówi też o tym, że plakat Małgorzaty Kidawy-Błońskiej pokazywał, na jakie kompromisy muszą iść kobiety w polityce. - Mogą określić się, zgodnie ze swoją płcią, jako “prawdziwa”, ale muszą określić się jako “prezydent”, zgodnie z historycznie przyjętą płcią stanowiska, bo historycznie prezydent to mężczyzna - dodaje. Badaczka zwraca też uwagę na specyfikę medium. - Treści wideo szybko przemijają, a plakaty często wiszą jeszcze długo po wyborach, a na nich ci wszyscy niedoszli prezydenci i premierzy - mówi dr Zofia Smełka-Leszczyńska. - Nie istnieje żadne eksperymentalne badanie skuteczności plakatów. Wszyscy tą skuteczność im przypisują, dlatego boją się z nich zrezygnować - zauważa gość “Wybierz! Podcastu”. - O ile jesteśmy w stanie wyłączyć się z wszystkich form kampanii - internetu, telewizji, to plakatu nie da się uniknąć. Na tym polega przewaga tego archaicznego medium nad innymi - jeśli stoimy na przystanku w trakcie kampanii wyborczej, mamy w polu widzenia kilka kilkanaście plakatów. Ja to nazywam “przymusem patrzenia”. Aby ich uniknąć, musielibyśmy nie wychodzić z domu - wskazuje badaczka.
Wybierz! Podcast - Odcinek 11 - 11.05 - dr Mikołaj Małecki
WIDEO

Wybierz! Podcast - Odcinek 11 - 11.05 - dr Mikołaj Małecki

W tym odcinku “Wybierz! Podcastu” nie rozmawiam z kandydatami na prezydenta, ale z prawnikiem. Dr Mikołaj Małecki pomaga nam zrozumieć, jak doszło do tego, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie się nie odbyły i kto za to odpowiada. - Może się zdarzyć tak, że w normalnej sytuacji wybory nie mogą się odbyć z przyczyn faktycznych: powódź, wichura. Ale tutaj sytuacja jest inna: nie możemy głosować nie ze względów faktycznych, tylko prawnych. Ważne, żeby to rozróżnić. Z tego powodu trudno to dzisiejsze wydarzenie nazywać wyborami - tłumaczy dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Gość “Wybierz! Podcastu” wskazuje, że przyczyn trzeba szukać w połowie kwietnia, kiedy odebrano państwowej komisji wyborczej m.in. prawo do ustalenia wzoru kart do głosowania. - Wybory zostały zlikwidowane działaniami większości sejmowej - wskazuje autor bloga Dogmaty Karnisty. - Przez to jesteśmy w próżni prawnej, bo trwa postanowienie marszałek Sejmu o wyborach 10 maja, a z drugiej strony nie ma możliwości ich zorganizowania - dodaje dr Małecki. Wskazuje trzy obszary prawa, które mogli naruszyć rządzący. - Jest wiele opinii, że to minister Sasin jest pierwszą osobą w kolejce, by zweryfikować jego odpowiedzialność karną - wskazuje. Dr Małecki mówi m.in. o przekroczeniu uprawnień przez urzędnika. - Obowiązuje zasada: im większym zaufaniem Cię obdarzono, tym większa spoczywa na tobie odpowiedzialność - dodaje. - Do weryfikacji jest też postępowanie innych osób. Kodeks karny zakreśla odpowiedzialność bardzo szeroko. Wchodzą w grę wszystkie formy współdziałania, nakłanianie innych osób do przekroczenia uprawnień, nawet nie trzeba być funkcjonariuszem publicznym, by tu odpowiadać. Wszelkie formy pomocy, kierowanie działaniami innej osoby, sprawstwo polecające - te wszystkie instytucje prawa karnego będą wchodziły w grę - mówi karnista. Na koniec gość “Wybierz! Podcastu” wskazuje, że choć konstytucja nie przewidziała pewnych sytuacji, nie oznacza, że politycy nie unikną odpowiedzialności za łamanie prawa. - Konstytucja nie przewidziała, że wybrane demokratycznie władze będą z taką pogardą traktowały prawo - mówi. - Ale nie bądźmy pesymistami. Przestępstwa, o których mówimy, mają długi okres przedawnienia, więc nawet jeśli teraz niektóre organy władzy publicznej działają zgodnie ze standardami, nie znaczy, że w przyszłości tej odpowiedzialności nie będzie można wyegzekwować - zapewnia dr Małecki.
Odcinek 6 - 06.04 - Bartosz Arłukowicz, Michał Wróblewski
WIDEO

Odcinek 6 - 06.04 - Bartosz Arłukowicz, Michał Wróblewski

Szef kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Bartosz Arłukowicz, jest pierwszym gościem “Wybierz! Podcastu”. Więcej niż o kampanii, rozmawiamy o koronawirusie. - Popełniono kardynalny błąd - nie zabezpieczono tzw. szpitali białych, czyli tych, w których nie ma pacjentów z koronawirusem. Jestem przekonany, że teraz minister zdrowia nad tym nie panuje - ocenia. - Do żargonu łyżwiarstwa figurowego wejdzie nazwa “piruety Gowina”. Być szefem partii, złożyć dymisję i powiedzieć, że jego partia będzie głosowała inaczej niż on, to mógł wymyślić tylko Jarosław Gowin - ocenia gość “Wybierz! Podcastu” ostatnie tarcia w Zjednoczonej Prawicy. Pytam też polityka PO o wybory. - Wyborów 10 maja po prostu nie będzie. Epidemia będzie miała poważne konsekwencje - przestrzega Arłukowicz. - Sposób głosowania proponowany przez PiS wręcz gwarantuje, że te wybory będą sfałszowane - dodaje. - Mają narzędzia, by walczyć z kryzysem, nie korzystają z nich, z takich czy innych powodów. Próbują przy okazji szalejącego wirusa wprowadzać ustrój autorytarny. Te ruchy mogą temu służyć, to jest wielkie zagrożenie - przestrzega Arłukowicz. Pieniądze z 13. emerytury i 500 plus na walkę ze skutkami koronawirusa? - Jakiekolwiek pomysły, jeśli się pojawią, zabierania ludziom pieniędzy, bo rząd był nieprzygotowany, są pomysłami skandalicznym - mówi poseł PO. Zawieszenie reguły wydatkowej, ograniczającej deficyt? - Jesteśmy gotowi walczyć z tym wirusem ramię w ramię, ale z ludźmi poważnymi - zastrzega. Arłukowicz mówi też o wizji Trybunału Stanu dla polityków PiS. - Trybunał Stanu dla polityków PiS jest na horyzoncie, to prawda. Ale teraz jest czas walki z koronawirusem, powinniśmy to robić ramię w ramię. Będziemy mówić o rozliczaniu tych, którzy nie dopełnili obowiązków, którzy lekceważyli ostrzeżenia - wszyscy będą musieli odpowiedzieć na te pytania. Ale nie teraz, teraz musimy chronić naszych bliskich, więc nie będę prowadził dywagacji partyjno-politycznych - mówi. W drugiej części Michał Wróblewski, reporter polityczny Wirtualnej Polski, mówi o napięciach w obozie Zjednoczonej Prawicy. - Oni zdają sobie sprawę, że te konflikty szkodzą wszystkim w tym obozie, ludzie to źle odbierają. Ale Kaczyński idzie na zderzenie z wyborami 10 maja - relacjonuje. Dziennikarz ujawnia też informacje o nagraniu, na którym polityk PSL miał grozić politykowi PO odwetem, jeśli nie złagodzą języka wobec Władysława Kosiniaka-Kamysza. Trzecia część to podsumowanie tygodnia.
Wybierz! Podcast - odc. 5 - Goście: Marek Jakubiak, Sylwester Ruszkiewicz
WIDEO

Wybierz! Podcast - odc. 5 - Goście: Marek Jakubiak, Sylwester Ruszkiewicz

Marek Jakubiak jeszcze nie został zarejestrowany przez PKW jako kandydat na prezydenta, ale jego start wzbudził w ostatnim tygodniu wiele emocji. Rozmawiam z nim o tym, jak udało mu się zebrać ponad 140 tys. podpisów w czasach epidemii. Najpierw jednak rozmawiamy o tym, jak rząd radzi sobie w walce z pandemią. - Ten program właściwie nie dotyczy moich przedsiębiorstw - mówi. - To są niestety markowane ruchy. Potrzebna jest możliwość zamrożenia działalności przedsiębiorstwa. Normalnie przyszły do mnie dzisiaj raty kredytów, opłaty, a to, że obroty spadły mi o 80 proc., nikogo nie obchodzi - dodaje polityk-przedsiębiorca. - Wpłaciłem łącznie ok. ćwierć miliarda złotych podatków. Państwo powinno zatroszczyć się o takich przedsiębiorców - apeluje Jakubiak. Na koniec odpowiada też na niewygodne pytania o głosowanie na Donalda Tuska, (niemal)głosowanie na Janusza Palikota, a także na błędne dobieranie partnerów w polityce i o polaryzujące społeczeństwo wypowiedzi o mniejszościach seksualnych. - Tuska uważam za charyzmatycznego polityka, sprawnego, mam do niego szacunek, ale budzi moją niechęć, bo mnie oszukał - mówi Jakubiak. Może pana zmartwię, może nie, ale z Pawłem Kukizem jestem w relacjach do dzisiaj, niedawno mieliśmy dobrą rozmowę. Problem polegał na tym, że obaj bardzo emocjonalnie podchodzimy do spraw politycznych, sam Paweł też jest emocjonalny - relacjonuje polityk. - Z Palikotem też rozmawiam, jest lepszym przedsiębiorcą, niż politykiem - mówi. Nigdy nie byłem jakimś homofobem. Mam wielu znajomych, którzy są homoseksualistami i się z tym nie kryją, a ja nie mam do nich pretensji, bo to nie od nich zależy. A jeśli chodzi o związki partnerskie, to ja 19 lat żyję w związku partnerskim, i nie trzeba mi w tym przeszkadzać. Jak będę chciał ślub, to wezmę, ale to nasza prywatna decyzja. Na pewno nie będę brał ślubu z powodu kampanii wyborczej, jak niektórzy - dodaje. W drugiej części reporter Wirtualnej Polski Sylwester Ruszkiewicz mówi o powodach, dla których Jarosław Kaczyński obstaje przy wyborach 10 maja. - Prezes PiS wie, że po utracie Senatu, to być albo nie być - wyjaśnia. Zwraca też uwagę, że nawet jeśli wybory zostaną przeprowadzone, to frekwencja będzie niska, a co za tym idzie, legitymacja prezydenta słaba. Opowiada też o swoich ustaleniach na temat pomocy struktur PiS przy zbiórce podpisów pod kandydaturą Marka Jakubiaka. Trzecia część to podsumowanie tygodnia.
Odcinek 4 - 23.03 - Władysław Kosiniak-Kamysz, Marcin Makowski
WIDEO

Odcinek 4 - 23.03 - Władysław Kosiniak-Kamysz, Marcin Makowski

W "Wybierz! Podcaście" Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL i kandydat tej partii na prezydenta. Rozmawiamy tuż po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, polityk zdradza, jak wyglądało ono od kulis. I rzuca oskarżenia: - Prezydent próbuje wykorzystać sytuację w kampanii wyborczej - ocenia. - Koniec lansowania się na koronawirusie - apeluje do Andrzeja Dudy. - Jeśli dla pana prezydenta i obozu rządzącego najważniejsze i święty jest termin wyborów, to się różnimy, bo dla mnie święte są zdrowie i życie - dodaje. - Są wszystkie przesłanki do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej - mówi Kosiniak-Kamysz w "Wybierz! Podcaście". - Nie prowadźmy dzisiaj rozważań o wyborach, bo one dzisiaj Polaków nie interesują - mówi. - Jest już lepiej, ale wciąż za mało, i o tym rozmawialiśmy dzisiaj na radzie. Trzeba zwiększać liczbę testów - przekonuje Kosiniak-Kamysz. Mówi też, jak ważne jest uzupełnienie braków w zaopatrzeniu. Zdradza też, kiedy prezydent Andrzej Duda ma rozmawiać z prezydentem Chin o zakupie maseczek i innych środków ochrony bezpośredniej. W drugiej części Marcin Makowski z Wirtualnej Polski i "Do Rzeczy" kreśli scenariusze dotyczące przeniesienia wyborów prezydenckich. Pojawiają się scenariusze zorganizowania ich w lipcu, jesienią, a nawet za rok. Przekonuje, że najlepszym wariantem jest lipiec. Ocenia też para-kampanijną aktywność Andrzeja Dudy, za która spadła na niego ostatnio fala krytyki. - Wizyta u prezesa Obajtka była niefortunna - mówi Marcin Makowski. - Prezydent, widząc krytykę, zmienił format aktywności. Podpowiadał to prezydentowi zdrowy rozsądek, ale podpowiadali też współpracownicy w Pałacu - zdradza. W podsumowaniu tygodnia o toczącej się półoficjalnymi środkami kampanii Andrzeja Dudy i zaangażowaniu w nią całego obozu PiS. Mówię też o tym, jak konkurenci Dudy starają się przebić ze swoim przekazem do mediów. W ostatnim tygodniu kilkoro z nich złożyło podpisy poparcia do Państwowej Komisji Wyborczej. Montaż: Kaj Szuwar