Wydra olbrzymia wróciła po 40 latach. Niezwykłe nagrania z Argentyny
Na terenie jednego z argentyńskich parków narodowych zauważono wydrę olbrzymią, która niewidziana była w tamtym rejonie od lat 80-tych XX wieku. Do tej pory zwierzę było uważane za wymarłe na tamtym obszarze. Odkrycia dokonał Sebastián Di Martino, pracownik organizacji Fundación Rewilding, która zajmuje się ochroną dzikich gatunków. Mężczyzna nagrał wydrę olbrzymią swoim smartfonem gdy pływał kajakiem po rzece Bermejo, która przepływa przez park narodowy El Impenetrable, w argentyńskiej prowincji Chaco. Naukowcy sądzili, że wydra olbrzymia zwana tam arirania, została całkowicie wytępiona przez kłusowników i postępujące zanieczyszczenie środowiska naturalnego. Zastanawiają się jednak, co skłoniło te ssaki do powrotu w tamte rejony po prawie 40 latach nieobecności. Najbliższe znane miejsce występowania zwierzęcia, to równina Pantanal we wschodnim Paragwaju. Musiało ono zatem przepłynąć około 1000 kilometrów, aby dotrzeć do parku El Impenetrable. Możliwa jest także wersja, że na terenie parku żył jeden osobnik, którego dopiero teraz zauważono po wielu latach. Wydry olbrzymie to niezwykłe i rzadkie ssaki wodne. Mogą osiągać prawie 2 metry długości i ważyć nawet 30 kilogramów. Zwierzęta te są ważną częścią ekosystemu wodnego, gdyż regulują poziom populacji ryb w rzekach.