zabawa

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"
3:01

Sławomir o dotacjach z rządu. "To nie są pieniądze dla artystów"

Artyści nie występują, więc nie mają pieniędzy. - Bardzo dużo pracowaliśmy, więc mieliśmy jakieś oszczędności. Bardzo dużo zainwestowaliśmy w nagranie płyty, wierzymy, że wszystko wróci do normalności, będziemy mogli grać dużo. Może obecnie nie zarabiamy, ale to, co zrobiliśmy, to jest jakaś inwestycja na przyszłość. Mamy nadzieję, że ta płyta znowu da dużo radości, że będziemy mogli jeździć po Polsce i ją grać - powiedział w programie "Newsroom" muzyk i aktor Sławomir. Wtórowała mu życiowa i sceniczna partnerka - Kajra. - Nie próbujemy niczego udowadniać tą płytą. To płynie z naszego serducha. Tak słyszymy, mamy tak szerokie horyzonty. Staraliśmy się tam wrzucić wszystko co najlepsze, ta płyta daje nam dużo radości - podkreśliła. Pytani o zamieszanie wokół Funduszu Wsparcia Kultury, Sławomir odparł, że nie starali się o dofinansowanie. - Media niedokładnie wyjaśniły, na co idą te pieniądze i kto się o nie stara. To nie są pieniądze dla artystów, tylko na wypłaty dla pracowników, dla tych osób, które zostały przez rok bez pracy i możliwości zarobkowania. Jeśli komuś udało się takie pieniądze uzyskać, to przede wszystkim osoby, które odprowadziły duże podatki i miały takie przychody. Nie powinno być takiej nerwówki, są osoby, które potrzebują wsparcia. Ci ludzie, którzy na nas pracują. My jesteśmy na froncie, a na tyłach są osoby, których nie widać, a ciężko na to pracują - podkreślił Sławomir.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Pomysł na biznes: Zajęcia muzyczno-twórcze dla dzieci
4:28

Pomysł na biznes: Zajęcia muzyczno-twórcze dla dzieci

Zajęcia z edukacji muzycznej wzbogacone warsztatem kreatywności - to pomysł na biznes Moniki Marianowskiej, właścicielki projektu Muzaki i firmy Flow. Muzaki to autorski program muzyczno-kreatywny skierowany zarówno do klientów indywidualnych, jak i przedszkoli. - Dzieci aktywnie grają na instrumentach, realizują się w tańcu i ruchu - tłumaczy właścicielka. Impulsem u niej do rezygnacji z pracy na etacie i założenia własnej firmy było macierzyństwo. Dziś Marianowska rozwija swoją działalność, z sukcesem wdrażając projekt w kolejnych placówkach. Oferta firmy jest skierowana do dzieci od 10. miesiąca do wieku przedszkolnego. Zajęcia muzyczno-kreatywne odbywają się w przedszkolach i żłobkach, ale także indywidualnie w salach zabaw i klubokawiarniach na terenie Warszawy. Ceny? Miesięczny abonament w ramach dodatkowych zajęć w przedszkolu to koszt 60-100 zł od osoby. Warsztaty indywidualne kosztują 120-180 zł miesięcznie. Można też skorzystać z jednorazowych spotkań weekendowych w cenie 35-45 zł. Skąd pomysł na taki biznes? - Przełomowym momentem w moim życiu było macierzyństwo i rezygnacja z etatu - wspomina właścicielka. - Brakowało takich zajęć na rynku. Postawiłam na autorski program. Prace wdrożeniowe trwały siedem miesięcy - dodaje. Firma powstała w 2016 roku. Koszt inwestycji wyniósł ok. 80 tys. zł. To głównie wartość samochodu niezbędnego do ciągłego przemieszczania się, przewożenia sprzętu oraz koszt samych instrumentów i niezbędnych rekwizytów. W ciągu dwóch lat do biznesu dołączyły dwie osoby, które również prowadzą zajęcia. Obecnie firma współpracuje na stałe z 18 placówkami w Warszawie.
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski