zorza polarna

Obejrzeli nagranie z USA sprzed 19 lat. Niewiarygodne, co odkryli wśród świateł zorzy polarnej
WIDEO

Obejrzeli nagranie z USA sprzed 19 lat. Niewiarygodne, co odkryli wśród świateł zorzy polarnej

Naukowcy z Uniwersytetu w Iowa w Stanach Zjednoczonych odkryli nowy rodzaj zorzy polarnej. Raport ze swoich badań opublikowali w czasopiśmie naukowym "Journal of Geophysical Research Space Physics". Ich praca oparta jest na nagraniu pochodzącym z 15 marca 2002 roku, które zrealizował fizyk David Knudsen z Uniwersytetu w Calgary. Naukowiec sfilmował wówczas zorzę w Churchill, mieście położonym w pobliżu Zatoki Hudsona w Kanadzie. Nagranie nie było przedmiotem głębokich analiz przez prawie 20 lat, do czasu, gdy zainteresowali się nim eksperci z Iowa. Nowy rodzaj zorzy zaobserwowany na nagraniu nazwali "rozproszonymi ścieranymi zorzami". Chodzi dokładnie o sytuację, gdy część rozproszonej zorzy, przypominającej poświatę, zaczyna powoli ciemnieć, jak gdyby była przykrywana inną warstwą, aby po chwili znowu się rozjaśnić. W sumie na ponad dwugodzinnym nagraniu udało się wychwycić 22 przypadki tego typu zaciemnienia zorzy. - To rodzi pytanie: czy są to powszechne zjawiska, które zostały po prostu przeoczone, czy też są one bardzo rzadkie? Wiedza o ich istnieniu jednak oznacza, że istnieje proces, który je tworzy i może to być proces, któremu jeszcze nie zaczęliśmy się przyglądać - mówi Allison Jaynes, współautorka badań z Wydziału Fizyki i Astronomii w Iowa. Zorze powstają wtedy, gdy naładowane cząstki płynące ze Słońca zwane wiatrem słonecznym, wchodzą w interakcję z magnetosferą, czyli ochronnym bąblem magnetycznym Ziemi. Niektóre cząstki jednak uwalniają się i spadają w kierunku naszej planety. Energia powstała podczas ich zderzeń z gazami w atmosferze generuje zorzę.