W swoim nowym filmie legendarny filmowiec Philippe Garrel wskrzesza ducha francuskiej Nowej Fali, poruszając się po - co dla tego nurtu bardzo typowe - zagadnieniach z pogranicza życia i sztuki, nieustannie przecinających się i uzupełniających na wspólnej, czysto filmowej płaszczyźnie. Czarno-białe zdjęcia, narracja z offu, minimalizm formy i treści, a w tle piękny, ponadczasowy Paryż ? ta wysublimowana opowieść o żarłocznym męskim ego spodoba się przede wszystkim widzom, którzy pamiętają nowofalowe listy miłosne spod znaku Jacquesa Rivette'a i Erica Rohmera.