Jedna z największych zagadek II Wojny Światowej wreszcie została rozwiązana. Mowa o miejscu spoczynku szczątków Hideki Tojo - generale Cesarskiej Armii Japońskiej i 40. premierze Japonii. Aż do dzisiaj wiedzieliśmy, że dyktator został uznany za zbrodniarza wojennego, skazany na śmierć i stracony. Przez 73 lata było jednak tajemnicą, gdzie rozrzucono prochy Tojo. Profesor Hiroaki Takazawa z Uniwersytetu Nihon ujawnił nowe odtajnione dokumenty wojskowe USA, które rozwiązują sprawę. Skremowane prochy dyktatora, jednego z organizatorów ataku na Pearl Harbor, zostały rozrzucone z samolotu armii amerykańskiej nad Oceanem Spokojnym ok. 50 km na wschód od Jokohamy. W piśmie z 23 grudnia 1948 r., opatrzonym pieczęcią "tajne" - amerykański major - Luther Frierson - napisał: "Oświadczam, że otrzymałem szczątki, nadzorowałem kremację i osobiście rozrzuciłem na morzu prochy kolejnego straconego zbrodniarza wojennego. Misja była tajna. USA podjęły ekstremalne kroki, gdyż...
rozwiń