programy
kategorie

Usłyszała miauczenie w trawie. Dopiero później dowiedziała się, co zabrała do domu

Pewna młoda Argentynka była na rybach, kiedy usłyszała piski i miauczenie. W trawie znalazła dwa małe kotki. Postanowiła zabrać je do domu. Niestety po kilku dniach jeden z maluchów zdechł. Drugi kotek został nazwany Tito. Miał problemy z łapą, dlatego trafił do weterynarza. Lekarz był zdziwiony. Stwierdził, że to na pewno nie jest "zwykły kot domowy". Specjaliści z rezerwatu przyrody dokładnie wiedzieli, czym jest zwierzak. Okazało się, że mały kotek to w rzeczywistości… puma. A dokładnie Jaguarundi amerykański. Tito jest w trakcie leczenia złamanej łapy. Za kilka miesięcy mały drapieżnik wróci na wolność.
22-11-2019
310 reakcji
223
46
41
Podziel się
Komentarze (41)
22-11-2019
c:Wielkie serce po prostu WIELKIE SERCE inni zostawili by te kotki na pastwę losu.Wielkie brawa proszę Pani i najważniejsze że Tito wróci na wolność!
zobacz więcej komentarzy (41)
Napisz komentarz
22-11-2019

c:Wielkie serce po prostu WIELKIE SERCE inni zostawili by te kotki na pastwę losu.Wielkie brawa proszę Pani i najważniejsze że Tito wróci na wolność!

22-11-2019

SzkodaKotkówBiedne te wszystkie dzikie zwierzęta od tych wszystkich akcji pomocników ludzkich.

22-11-2019

faktNie wolno zabierać zwierząt, ponieważ matka na pewno po nie wróci......

Rozwiń komentarze (26)