Niedługo po północy 6 lipca Ziemia znajdzie się najdalej od Słońca. Aphelium zdarza się każdego roku, bowiem orbita naszej planety nie jest okrągła, lecz eliptyczna. – Jest to trochę przeciwne naszym zmysłom, bo mamy teraz bardzo ciepło, mamy lato na półkuli północnej. Wydawałoby się, że ta odległość ma jakieś znaczenie. W rzeczywistości nie ma. Ta różnica jest na tyle mała, że zmiana ilości światła i ciepła ze Słońca jest bardzo mała – mówi dr Kamil Deresz z Centrum Nauki Kopernik.