programy
kategorie

Zabił jej męża. Magdalena Adamowicz: "nie czuję do niego nic"

Magdalena Adamowicz myśli o tym, by spotkać się z matką zabójcy swojego męża Pawła Adamowicza. - Jednak jak zobaczyłam w mediach informację, że ta pani chce się spotkać, pojednać przed urną Pawła, to mi się to trochę nie spodobało, bo nie chce robić z tego show - przyznała Adamowicz w programie WP #Newsroom. Zapytana o to, co czuje do zabójcy swojego męża, odpowiedziała: - Nie czuję od niego nic i uważam, że to jest bardzo dużo.

Tranksrypcja:Czytałem, że zamierza się pani spotkać z matką mężczyzny, kt...
rozwiń
Nie. Jeszcze do tego spotkania nie doszło. Ale przymierza się pani do niego? Chce pani do tego doprowadzić?
Myślę o tym, myślałam o tym dużo wcześniej, ale, i jak zobaczyłam, czy przeczytałam później w mediach takie informacje, że ta pani właśnie chciałaby się spotkać.
Pojednać przed urną Pawła i tak dalej. To to mi się trochę nie spodobało, dlatego, że ja nie chcę robić z tego jakiegoś show.
Tylko jeżeli do takiego spotkania miałoby dojść kiedyś, mam nadzieję, że dojdzie - to tylko w cztery oczy.
I to ma być takie szczere, intymne spotkanie, a nie taki show. Dlatego teraz za dużo jest emocji z tym związanych.
I muszę poczekać jak będę po prostu gotowa. Układa sobie pani coś w głowie, co by pani chciała powiedzieć tej kobiecie?
Ja już to mówiłam też publicznie, że ja nie mam do niej ani żadnego żalu, ani nienawiści.
No, bo jak każda matka na pewno też i ona kochała swojego syna. To nie jest jej jedyne dziecko.
Wiem, że inne dzieci mają jakoś tam ułożone, uregulowane życie i trudno obarczać ją postępowaniem jej syna.
No ja jej bardzo też współczuję, tak? Bo na pewno jest jej ciężko, wielu może ludzi się od niej nie wiem odwróciło
Niektórzy wiedzą, że ona jest matką właśnie tego zabójcy Pawła, więc jakoś tam może, nie wiem...
Patrzą na nią trochę inaczej. Dlatego jest mi jej też po prostu tak po ludzku żal.
Myślę, że ona też na pewno ma dla nas wiele współczucia i na pewno nie chciałaby, żeby to się stało, co się stało.
A zabójcy męża pani wybaczyła? Czy jest to w ogóle po ludzku do zrobienia? Do przerobienia?
Ja nie czuję do niego nienawiści. Ja nie czuję do niego nic. I uważam, że to jest bardzo dużo.
Ja czuję po prostu taką pustkę.
Jak o tym mówię, jakby po prostu tam latało, tylko śmigało powietrze.
I bardzo się cieszę, że nie mam jakiejś takiej... jadu, nienawiści, że nie chcę zemsty, że nie rozdrapuję żadnych ran.
Uważam, że to jest wielki dar, który mam i tak bym chciała to po prostu zostawić.
0
0
0
Podziel się
Komentarze (0)

Programy Wirtualnej Polski

KOMENTARZE
(0)