Jezioro Urgun w rosyjskiej republice Baszkortostanu stale się zmniejsza. W ciągu ostatnich 10 lat brzegi zbiornika uległy zmianie. W wodzie widać glony i brud. Mieszkańcy obwiniają miejscową kopalnię, ale władze składają to na karb zmian klimatycznych. Kopalnia miedzi i cynku została tam zbudowana w latach 60. Kombinat potrzebuje wody do produkcji. Pompowanie wody jest dozwolone, ale z innego jeziora. Problem w tym, że oba jeziora połączone są rurą - wynalazkiem z czasów radzieckich, mającym na celu zrównoważenie wzajemnych wypływów wody. - Dokładnie przez tę rurę odpływa cenna woda z naszego Urgunu i ta woda płynie potem przez to drugie jezioro do kopalni do celów produkcyjnych - mówi jedna z mieszkanek. Materiał Deutsche Welle. Chcesz się dowiedzieć więcej, zajrzyj na stronę Deutsche Welle.