Na włoskiej wyspie wulkanicznej Vulcano (Morze Tyrreńskie) dochodzi w ostatnich tygodniach do wzrostu emisji gazów. Rosnąca aktywność wulkaniczna zagraża mieszkańcom wysokim i niebezpiecznym poziomem dwutlenku węgla i siarkowodoru. Lokalne władze zakazują przebywania ludziom w ich domach. Jeden z wulkanów od kilku tygodni najprawdopodobniej wybudza się. W północnej części Vulcano utworzono czerwoną strefę. Około 350 osób (połowa wszystkich mieszkańców) zostało przeniesionych do hoteli i ośrodków wypoczynkowych w innych częściach tej niewielkiej wyspy, gdzie poziom zanieczyszczenia gazami jest niższy. Sytuacja jest szczególnie niebezpieczna w nocy, kiedy ludzie śpią. Wydano także zakazy dla turystów. Wyspa pozostanie zamknięta dla zwiedzających do 21 grudnia. - Ewakuacja nie jest w tym momencie rozważana – przekazał w rozmowie z agencją Associated Press burmistrz Marco Giorgianni. Włoski Narodowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) monitoruje sytuację na...
rozwiń